Dzisiaj jest: 18 Czerwiec 2018    |    Imieniny obchodzą: Elżbieta, Paula, Marek

70. Rocznica wyzwolenia Mińska

Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 

Jak w mojej pamięci zapisał się pierwszy dzień wolności? Była niedziela, 30 lipca 1944 roku. Za nami prawie pięcioletni okres okupacji niemieckiej i walki z najeźdźcą, a przed nami wielka niewiadoma. Mija 70 lat od dnia, na który czekaliśmy z utęsknieniem i do którego byliśmy przygotowywani przez cały okres służby konspiracyjnej.

Tym, którzy nie przeżywali tamtych dni, trudno sobie wyobrazić radość i entuzjazm, jaki ogarnął nas, młodych żołnierzy Armii Krajowej i całą mińską społeczność, gdy po latach okupacyjnego terroru odzyskaliśmy wolność. W tym dniu, w ramach akcji „Burza” do Mińska wkroczyły odziały Armii Krajowej (po wcześniejszym wycofaniu się Niemców) – zabezpieczyły obiekty użyteczności publicznej i porządek w mieście. W godzinach popołudniowych na ul. Warszawskiej, przy kościele odbyła się defilada żołnierzy AK przed Komendantem Obwodu por. Ludwikiem Wolańskim. Następnego dnia, w poniedziałek, 31 lipca 1944 roku, w jedynym wówczas kościele pw. NNMP została odprawiona msza dziękczynna z udziałem kilku księży. Na zakończenie nabożeństwa Mirek Lissowski, ps. „Orlicz”, żołnierz Oddziału Leśnego „Dęboróg”, zastąpił organistę Władysława Bożyma i zaintonował na organach „Boże, coś Polskę”. Kościół drżał w posadach. Słychać było płacz. Takiego śpiewu tej pieśni nigdy już więcej nie słyszałem w moim długim życiu.

Nie wszyscy uczestnicy mszy zdążyli opuścić teren przykościelny, kiedy nad miastem pojawiły się sowieckie samoloty, które zrzuciły bomby. Było wielu zabitych i rannych. Na ulicy Siennickiej, w pobliżu domu, w którym mieszkała, zginęła 17-letnia harcerka Szarych Szeregów – Krysia Bylinianka, ps. „Sarna”. Bomby trafiły także w drewniany budynek Zarządu Miejskiego przy ul. Warszawskiej, który się spalił. Zginęło kilku żołnierzy pełniących służbę wartowniczą i ochraniających Zarząd Miasta i Komendę Miasta. Nie ustalono ich tożsamości. Mówiło się wtedy, że był to „omyłkowy nalot”. Komenda Miasta przeniosła się do nowego miejsca przy ul. Piłsudskiego. Obejmowała wartownię, biuro Komendanta Miasta i kancelarię. Funkcję dowódcy wartowni pełnił wachmistrz 7 Pułku Ułanów Lubelskich Józef Pałka. Jego zadanie polegało na pilnowaniu Komendy, magazynów żywnościowych oraz patrolowaniu Mińska. Zaczęła funkcjonować administracja Polskiego Państwa Podziemnego. Stefan Janczak, ps. „Jasiołd”, delegat rządu londyńskiego na powiat, objął stanowisko starosty, a Hipolit Nowina-Konopka zorganizował Urząd Miejski. Komendantem Miasta z ramienia Armii Krajowej został chor. 7 PUL Bolesław Madrak, ps. „Jaśmin”.

2 lub 3 sierpnia 1944r. (nie pamiętam) razem z kolegą Józiem Wąsikiem, ps. „Gwizdała” pełniłem służbę patrolową. Naszym zadaniem było patrolować kwadrat ulic Legionów (obecnie Wyszyńskiego), Kościuszki, Warszawskiej, do Placu Kilińskiego, Piłsudskiego, powrót do Komendy Miasta. Dochodząc do ul. Kościuszki, spotkaliśmy dwóch osobników z białoczerwonymi opaskami na ramieniu, uzbrojonych w „pepesze” z magazynkami bębnowymi. Szli w naszą stronę. Byliśmy uzbrojeni w karabiny. Zatrzymaliśmy się naprzeciwko siebie. Jeden z nich – Kazimierz Santorek podał mi rękę, mówiąc: „Cześć Chojnoszczak”. Wymieniliśmy zdawkowe uprzejmości i każda dwójka poszła w swoją stronę. My mieliśmy osiemnaście lat, oni byli dużo starsi od nas. Po zakończeniu patrolu wróciliśmy do Komendy Miasta i złożyliśmy meldunek. Następnego dnia, inny patrol zatrzymał trzech nieznanych mężczyzn, rozbroił ich i doprowadził na wartownię do Komendy. W niedługim czasie do Komendy przybył oficer sowiecki z żądaniem radzieckiego Komendanta Miasta, majora Fomiczenki, dotyczącym natychmiastowego zwolnienia trzech ludzi, którzy są „przyjaciółmi” Związku Radzieckiego. Komendant Obwodu „Lubicz” wydał rozkaz, by oddać im broń i wypuścić. Wtedy okazało się, kogo reprezentowali.

W nocy z 6 na 7 sierpnia 1944 roku siedziba Komendy Miasta została otoczona przez NKWD. Kilku żołnierzy pełniących służbę na wartowni i Komendant Miasta zostali aresztowani i rozbrojeni. Uwięziono ich w budynku przy ul. Kościuszki róg Pięknej. Większość z nich w nocy zdołała uciec. Podobny los spotkał oficerów Sztabu Grupy Operacyjnej Wschód, podstępnie aresztowanych w Niedziałce. Wywieziono ich do Lublina, a w niedługim czasie znaleźli się w obozie w Riazaniu.

Wolnością cieszyliśmy się zaledwie kilka dni – od 30 lipca do 7 sierpnia 1944 roku. Rzeczywistość okazała się dla nas okrutna. Nasza walka i poświęcenie były wystarczającymi dowodami do prześladowania, szkalowania, oskarżania, a często skazywania i stosowania najwyższego wymiaru kary – kary śmierci. Sytuacja zmuszała do samoobrony i szukania ponownie schronienia „w lesie”. W tym momencie nasuwa się refleksja nad tragizmem sytuacji byłych żołnierzy Armii Krajowej, którym odebrano radość z wyzwolenia i wolności, ale przede wszystkim przekreślono nasze zasługi w walce z Niemcami. Ponadto, zmuszano nas do upokarzającego ubiegania się o darowanie nie popełnionych „win”. Zarówno ci, którzy usłuchali płk. „Radosława” i ujawnili się, jak i ci, którzy poszli „do lasu” i dalej walczyli o wolność, niepodległość i suwerenność – wszyscy mieli swoje racje. Spełnili swój żołnierski obowiązek aż do utraty życia. Racji nie mieli tylko NKWD, UB i władza ludowa.

45 lat, od lipca 1944r. do 4 czerwca 1989 roku, obfitowało w wiele liczących się wydarzeń w najnowszej historii Polski: wszystkie okresy „zakrętów, błędów i wypaczeń” od 1944 do 1978 roku, powołanie Polaka na Stolicę Piotrową, narodziny „Solidarności”, porozumienia gdańskie i szczecińskie, stan wojenny, „Okrągły Stół”, upadek komunizmu. Transformacja ustrojowa umożliwiła nam odtworzenie struktur organizacyjnych Armii Krajowej Obwodu „Mewa-Kamień”. W 45. rocznicę „Wielkiej Wsypy”, 19 lutego 1989 roku powołane zostało Środowisko Żołnierzy Armii Krajowej Obwodu „Mewa-Kamień”. W ciągu roku organizacja okrzepła, odtworzono Komendy Ośrodków. Zbliżał się 30 lipca 1990 roku. Podjęliśmy inicjatywę nadania 46. rocznicy wyzwolenia Mińska Mazowieckiego uroczystego charakteru. Od tego czasu minęły 24 lata. Była to pierwsza akowska uroczystość w wolnej Polsce. W wielkim skrócie przypomnę jej przebieg.

Wspólnie z Radą Miasta, Radą Gminy, Towarzystwem Przyjaciół Mińska Mazowieckiego i Miejskim Domem Kultury zostały zorganizowane dwudniowe uroczystości. W sobotę, 28 lipca 1990 roku odbyła się okolicznościowa akademia w Szkole Muzycznej, następnie przemarsz ulicami miasta na cmentarz parafialny, na którym odczytano Apel Poległych. W drugim dniu, w niedzielę, 29 lipca zebraliśmy się na zbiórce przy ul. Żwirki i Wigury, skąd przy dźwiękach marszu orkiestry wojskowej garnizonu siedleckiego, miarowym, równym krokiem wyruszyliśmy w stronę kościoła pw. NNMP. Trybuna honorowa znajdowała się obok świątyni, przy zbiegu ulic Warszawskiej i Kościelnej, prawie w tym samym miejscu, w którym Komendant „Lubicz” przyjmował defiladę 30 lipca 1944 roku. Tamtego rocznicowego dnia przyjmowały ją władze miasta i gminy oraz wielu dowódców i szefów Służb Komendy Obwodu. Defiladę prowadził por. Jerzy Migdalski, ps. „Vis”, ostatni dowódca Oddziału Leśnego „Dęboróg”, wykonawca wyroku na Kamertensie. Złożył meldunek kpt. Walentemu Sudzie, ps. „Dąb”, ostatniemu Komendantowi Obwodu o gotowości oddziałów Armii Krajowej do defilady. Wśród blisko 200 defilujących byli, m. in. żołnierze Oddziału Leśnego „Wichury”, którzy 21 maja 1945 roku dokonali rozbicia Obozu Specjalnego NKWD nr 10 w Rembertowie, harcerze Szarych Szeregów i Hufców Polskich, żołnierze z sześciu Ośrodków. W zorganizowanym szyku wkroczyliśmy do kościoła pw. NNMP na mszę świętą koncelebrowaną przez ks. Tadeusza Wasiluka, proboszcza parafii i ks. Jana Sikorę, ps. „Przemysław”, proboszcza parafii Matki Boskiej Częstochowskiej w Wołominie, naszego kapelana, późniejszego pułkownika, który w homilii przypomniał przebieg akcji „Burza” i pierwsze dni wolności. W godzinach popołudniowych została otwarta okolicznościowa wystawa w MDK, a mińskie kawiarnie i restauracje oraz mieszkania prywatne dawnych towarzyszy broni zapełniły się byłymi żołnierzami.

You have no rights to post comments