Oj, działo się!
Dzisiaj jest: 15 Sierpień 2018    |    Imieniny obchodzą: Maria, Napoleon, Stefan

Oj, działo się!

Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 

Miesiąc minął, jesień w pełni, zimno, deszczowo i słonecznie na przemian, a Czytelnicy piszą, dzwonią, opowiadają prosto w oczy...

 

Uciążliwe sąsiedztwo


Szanowna Czytelniczka informuje, źle się dzieje na ulicy Malinowej, obok jednej z sieciowych pizzerii. Czytelniczka mieszka w sąsiedztwie ruiny drewniaka, rozpadającego się na oczach nas wszystkich, o czym można przekonać się na własne oczy jadąc lub idąc ulicą Warszawską. Pal licho, że ruina się rozpada (i tak tam nikt nie mieszka), ale przy tym stała się miejscem zabaw i uciech niektórych obywateli naszego miasta, co uniemożliwia w znacznym stopniu normalne funkcjonowanie sąsiadów owej posesji. Szanowna Czytelniczka – Sąsiadka wysyłała już monity do władz, zgłaszała wielokrotnie prośbę o interwencję do Straży Miejskiej i... ponoć nie jest możliwe, żeby coś zrobić.

Może jednak istnieją jakieś instrumenty nacisku na właściciela posesji, co do rozbiórki „drewniaka”, chociażby ze względu na zagrożenie pożarowe? Władzo! – bądź życzliwa w stosunku do mieszkańców małej ul. Malinowej. W końcu Ty też możesz i nawet powinnaś ich reprezentować, wymuszając na właścicielach uporządkowanie terenu.

 

 

Kasjerki bez krzesełek


Codziennie robię zakupy w jednym z mińskich supermarketów, wchodzę, szukam, przebieram, grymaszę, szperam po półkach, wkurza mnie kolejka, płacę, płaczę, wychodzę...

Nie widzę jednak tego, o czym powiedziała przez telefon kolejna z Czytelniczek. Otóż panie kasjerki pracujące w tym jednym z mińskich supermarketów nie mogą przez cały dzień pracy usiąść na krzesełku, bo taka jest, ponoć decyzja kierownictwa!

Nie mamy zamiaru kreować się reprezentantami ludzi pracy w mieście, tak już przecież doświadczonym przez „pseudo reprezentantów” tej idei, ale w pełni zgadzamy się z naszą Czytelniczką, że każdemu pracownikowi należą się godne warunki stwarzane przez pracodawcę. Tym bardziej, że panie są bardzo miłe i wyrozumiałe, nawet wtedy gdy roztargniony klient zapomni zważyć ziemniaków w miejscu, jak najbardziej do tego wyznaczonym, rozkładając na łopatki całą śpieszącą się do domu kolejkę. Wyobrażam sobie jednak sytuację, kiedy pani kasjerka w przypływie skomasowanego bólu kręgosłupa przerzucającego się na jasność postrzegania dobra i zła, wali mnie przez łeb tylko dlatego, że nie mam drobnych!!! Pewnie, można powiedzieć – „jak się nie podoba to wynocha!”, ale czy nie prościej jest dać kasjerce krzesełko, żeby mogła z uśmiechem podsumować klienta rachunkiem 215 zł. brutto?:) Zapłacę również z uśmiechem, a płakać będę, jak wyjdę ze sklepu.

 

Pomoc genealogiczna


Napisała do nas pani Krystyna Mikulska, mińszczanka mieszkająca obecnie w Garwolinie. Pani Krystyna od trzech lat pracuje nad drzewem genealogicznym Rodu Zwierzów, w związku z tym prosi za pośrednictwem redakcji o kontakt osoby, które mogłyby wnieść coś nowego we wzrost genealogiczny tegoż drzewa. Pani Krystyno bardzo dziękujemy za zaufanie jakim nas Pani obdarzyła! I prośbę zamieszczamy.

 

I na koniec INFO:


Strefa Mińsk informuje, że prace nad renowacją przejścia tajemnego prowadzącego pod stawem pomiędzy pałacem Dernałowiczów, a Kościołem pw. NNMP są już na ukończeniu. Do końca miesiąca listopada prosimy zainteresowanych o uwagi, wnioski, apele i informacje, które ułatwią nam dostęp do materiałów namacalnych lub przekazów słownych poświadczających, że tunel ów istnieje lub nie.

 

Pozdrawiam wszystkich Czytelników, z podziękowaniem za słowa miłe, życzliwe, krytyczne, bezkrytyczne, kąśliwe, uczciwe i nieuczciwe...

 

Wojtek „CIHY” Cichoń  

You have no rights to post comments