Dzisiaj jest: 23 Październik 2018    |    Imieniny obchodzą: Marleny, Edwarda, Seweryna

Z pamiętnika pierwszoklasistki

Ocena użytkowników:  / 1
SłabyŚwietny 

Martyna LenarczykIdąc na moje pierwsze rozpoczęcie roku szkolnego w gimnazjum miałam dużo obaw, np.  jaką będę miała klasę, czy nauczyciele będą fajni i w ogóle, jak to będzie?


Czwartek, 1 września


W sali gimnastycznej dało się odczuć duże napięcie. W większości uczniowie się nie znali. Na szczęście Pan Dyrektor szybko rozluźnił atmosferę swoim poczuciem humoru. W czasie uroczystości byłam tak przejęta, że nic z niej nie pamiętam. Już w klasie poznaliśmy naszą wychowawczynię.

 

Piątek, 9 września


Każdego dnia poznawałam szkołę, ludzi coraz lepiej i po tygodniu moje obawy zniknęły. Pan Dyrektor jest zaskakujący, potrafi wpaść do klasy w połowie lekcji i wyciągnąć wszystkich pierwszoklasistów na grilla. Innym razem zwołuje zebranie i opowiada: „Śmietniczka nie jest trójgłowym potworem, nie trzeba miotać ją na wszystkie strony, ona tylko grzecznie czeka, aby podnieść jej klapkę i wrzucić śmieć do środka.”

 

Wtorek, 20 września


W naszym gimnazjum jest niepowtarzalna kadra pedagogiczna. Mamy fajną wychowawczynię, która wprowadza super atmosferę i zabiera nas na wernisaże i wystawy. Inni nauczyciele wnoszą również dużo kolorytu. Jak się ma lekcję z moją Panią od historii, to pozna się jej cały życiorys i przy okazji można nauczyć się przedmiotu. A tajniki informatyki zgłębiamy krokiem tanecznym. Po pierwszym miesiącu nauki wszyscy uczniowie mojej klasy znają drogę ewakuacyjną, dzięki naszej Pani od techniki. Wiedza ta przydała nam się w praktyce, ponieważ zaliczyliśmy już jeden alarm pożarowy. Pan Dyrektor skrupulatnie mierzył nam czas i był z nas dumny, że udało nam się uzyskać dobry wynik.


Czwartek, 29 września


W naszej szkole jest tak dużo uczniów, że nie mieścimy się w małej sali gimnastycznej. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, dzięki temu uczymy się pływać na basenie oraz ganiamy w kółko po stadionie. Trzeba by jeszcze wymyślić co zrobić z szatnią, bo kolejka do  niej ciągnie się kilometrami.


Poniedziałek, 3 października


Okazało się, że mam fajną klasę. Pierwsze wspólne imprezy już za nami. Integrowaliśmy się na biwaku w Siennicy. Mieliśmy już pierwszą dyskotekę. Świętowaliśmy również Dzień Chłopaka. Tego dnia nasi chłopcy z klasy denerwowali wszystkich nauczycieli prezentami, które dostali od dziewczyn.


Czwartek, 6 października


Od pierwszych dni szkoły przygotowujemy koncert charytatywny „Trochę słońca”. Wspólnie z innymi klasami zajmujemy się przedstawieniem teatralnym „Kobiety są z Wenus, a mężczyźni?”. Ćwiczymy do występu w naszej sali teatralnej, która wyróżnia naszą szkołę na tle innych gimnazjów w Mińsku. Zajęcie to wciąga nas tak bardzo, że nie słyszymy dzwonków.


Środa, 12 październik


Siedzę i się głowię, w którym konkursie mam wziąć udział. Mamy duży wybór. Zorganizowano już konkurs „Fizyka w obiektywie”, konkurs recytatorski, ładnego pisania piórem, a także fotograficzny – związany z postacią naszego patrona papieża Jana Pawła II. Mogą wykazać się również Ci, co piszą swoje pierwsze wiersze. A przecież trzeba kiedyś odrabiać lekcje i przygotowywać się do kartkówek! Często mam wrażenie, że nauczyciele od początku przeprowadzają na nas zmasowany atak. Ciekawe co będzie dalej?...

 

Martyna Lenarczyk
uczennica pierwszej klasy Gimnazjum nr 2 o profilu humanistycznym z elementami dziennikarstwa. Interesuje się biologią, gra na gitarze, w wolnych chwilach jeździ konno.

Lubi czytać książki.

You have no rights to post comments