Dzisiaj jest: 18 Sierpień 2017    |    Imieniny obchodzą: Helena, Ilona, Bogusław

Dla ofiar przemocy w rodzinie

Ocena użytkowników:  / 0

Ośrodek Interwencji Kryzysowej (OIK) w Mińsku prowadzony przez Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej powstał w sierpniu 2003 roku. Jednak wciąż mało osób wie, że może skorzystać z jego pomocy. Specjalnie dla „Strefy” Sylwia Krupa, kierownik ośrodka, opowiada, na jakie wsparcie mogą liczyć osoby, które znajdą się w trudnej sytuacji życiowej.

Kto może zostać podopiecznym OIK?

Sylwia Krupa (S. K.) – Oferta ośrodka adresowana jest do ofiar przemocy w rodzinie, osób, które doznały traumy, np. w wyniku napaści, gwałtu, przemocy, katastrofy naturalnej, do osób osamotnionych, które, np. straciły bliskich, do rodziców, kiedy borykają się z trudnościami wychowawczymi, do osób uzależnionych. Podopiecznym OIK może być każdy, kto potrzebuje wsparcia i znajduje się w sytuacji kryzysowej związanej z życiem rodzinnym.

Jakie są podstawowe funkcje ośrodka?

S. K. – Przede wszystkim diagnostyczno-konsultacyjna oraz terapeutyczna. Nasi pracownicy muszą rozpoznać sytuację kryzysowa, jej charakter, specyfikę oraz związane z tym ewentualne zagrożenia, aby móc skutecznie pomóc osobie, która zgłosi się do OIK.

Z jakich form pomocy mogą skorzystać podopieczni Ośrodka Interwencji Kryzysowej?

S. K. – Mogą liczyć na konsultację psychologiczną. Osoba, która trafia do psychologa, po trzech spotkaniach może się zdecydować na terapię krótkoterminową bądź długoterminową. Przeprowadzamy rozmowy wspierające, podczas których określany jest problem i poszukiwane są możliwe jego rozwiązania, np. kierujemy podopiecznych do specjalistycznych placówek. Organizujemy grupy psychoedukacyjne, grupy warsztatowe, grupy wsparcia. Pomagamy również wypełniać dokumenty, pisać podania i wnioski, w poszukiwaniu pracy. Oferujemy pomoc żywnościową, artykuły chemiczne, a także ubrania i sprzęty niezbędne w domu. Wspomagamy też dzieci, oferując im pomoc w rozwiązywaniu problemów związanych z trudnościami w nauce. Przy OIK znajduje się również hostel, którego zadaniem jest udzielanie tymczasowego schronienia.

Wystarczy zapukać do drzwi ośrodka i już można liczyć na pomoc?

S. K. – Poniekąd tak, ale i tak nasze wsparcie rozpoczyna się od rozmowy z pracownikiem ośrodka. To wtedy jest ustalane, na jaką pomoc dana osoba może liczyć. W przypadku decyzji pozytywnej, podopieczny ma obowiązek zgłosić się raz w miesiącu na rozmowę wspierającą, a potem dostaje żywność i inne artykuły. Codziennie wydawany jest chleb dla klientów ośrodka. Z kolei przyjęcia do nowo powstających, czy istniejących grup psychoedukacyjnych, warsztatowych, czy wsparcia odbywają się po konsultacji z osobami prowadzącym daną grupę. Zależy nam, aby nasza pomoc była przemyślana i uszyta niejako na miarę naszych podopiecznych.

Powiedziała pani o możliwości, w sytuacji kryzowej, zamieszkania w hostelu. Kto i jak długo może skorzystać z tej oferty?

S. K. – Hostel przeznaczony jest przede wszystkim dla kobiet z dziećmi, które są ofiarami przemocy fizycznej i psychicznej w rodzinie lub osób dorosłych, ale też dla dzieci i młodzieży z rodzin dysfunkcyjnych, w których dochodzi do przemocy. Zapewnia on całodobowy pobyt do trzech miesięcy.

Do hostelu można się zgłosić samemu, czy jest się kierowanym?

S. K. – W przypadku zagrożenia życia lub zdrowia, albo gdy osoba zgłaszana jest przez policję lub straż miejską, przyjmowana jest do hostelu natychmiast i pozostaje aż do wyjaśnienia swojej sytuacji. Natomiast, gdy ktoś zgłasza się indywidualnie, musi najpierw odbyć wstępną konsultację. Po niej, jeśli osoba zaakceptuje regulamin ośrodka, nawiązujemy kontakt z innymi instytucjami pomocowymi, rodziną i znajomi tej osoby. W przypadku pozytywnej decyzji, w ciągu 3 dni osoba jest przyjmowana do hostelu na miesiąc próbny.

Wspomniała pani o instytucjach pomocowych. Z jakimi współpracuje OIK na terenie naszego powiatu?

S. K. – Współpracujemy z Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej, Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie, Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej, Sądem Rejonowym, policją, strażą miejską. Te instytucje także mogą kierować osoby do hostelu. Wtedy przyjmowane są one po wstępnej konsultacji i po zaakceptowaniu regulaminu ośrodka.

Na co Pani liczy jako kierownik ośrodka?

S. K. – Chciałabym, aby OIK funkcjonował i rozwijał się tak, jak to było do 2010 roku. Liczę na współpracę z takimi instytucjami powiatu mińskiego i z miasta, jak: MOPS, PCPR, GOPS, sąd, policja, straż miejska. Jestem pewna, że będzie ta praca owocna i przyniesie ona wielu rodzinom, czy pojedynczym osobom dobro, na jakie każdy zasługuje. Zależy mi również na współpracy z wolontariuszami, zarówno na osobach dorosłych, jak i na młodzieży. Wsparcie, jakie mogą oni okazać potrzebującym osobom bywa nieocenione. Przekonuję się o tym wielokrotnie, gdy spotykam się z wolontariuszami już związanymi z ośrodkiem: paniami Jolantą Laskowską, Bogumiłą Turzyńską, Edytą Wiącek, uczniami z internatu Zespołu Szkół nr 1 im. K. Wielkiego w Mińsku, wychowankami nauczycielek Beaty Kwiatkowskiej i Jolanty Gawryluk oraz uczniami z klasy III b Gimnazjum Miejskiego nr 1 im. gen. Andersa. Gimnazjaliści są stałymi pomocnikami ośrodka Caritas. Przychodzą tu systematycznie przez cały rok raz w tygodniu i pomagają, m.in. w odrabianiu lekcji, czy organizacji różnych zabaw dla naszych podopiecznych. Warto dzielić się z innymi swoimi umiejętnościami, doświadczeniem, dobrym sercem. Zapraszam do współpracy.

Jaka jest skala przemocy w rodzinie w naszym powiecie?

S. K. – Policja i inne uprawnione do tego instytucje zakładają tygodniowo kilka „Niebieskich kart”. Wydawać by się mogło, że to niewiele, ale w skali roku ta liczba wygląda już poważnie. W 2013 roku w Ośrodku Interwencji Kryzysowej udzieliliśmy pomocy 137 osobom, w tym 65% to kobiety, a 35% to mężczyźni. Z kolei 5,8% to osoby przebywające w ośrodku po przemocy, które zgłosiły się bezpośrednio po pomoc i schronienie w OIK.

Dlaczego wiele osób woli przez lata tkwić w toksycznych związkach, godzi się na przemoc fizyczną i psychiczną, zamiast skorzystać z pomocy specjalistów?

S. K. – Biorąc pod uwagę kobiety po przemocy, wpływa na to wiele czynników: upokorzenie, bezradność, strach, smutek, lęk, obawa przed ośmieszeniem przed sąsiadami, czy rodziną. Osoby pokrzywdzone przede wszystkim mają poczucie pozbawienia godności i wartości. Ludzie kierują się również mottem: „Nie zawsze jesteśmy gotowi do zmiany, potrzebujemy czasu”. To bardzo trudne zagadnienia, które należy rozpatrywać nie tylko w ogólnej skali, ale przede wszystkim w kontekście konkretnej osoby i sprawy. I tak właśnie staramy się postępować, gdy osoba zgłosi się po pomoc i wsparcie do Ośrodka Interwencji Kryzysowej.

Jak zachęciłaby pani do skorzystania z oferty pomocowej ośrodka? Dlaczego warto?

S. K. – Ośrodek otwarty jest dla wszystkich osób w kryzysie. Moi pracownicy zobowiązani są do wysłuchania i udzielenia pomocy osobom, które zgłaszają się do OIK z konkretną sprawą. Naszym celem jest: przywrócenie równowagi w życiu danej rodziny czy człowieka, tworzenie „więzi pracy” i rozwiązanie problemu. Naprawdę warto przezwyciężyć własne obawy i pozwolić sobie pomóc.

Rozmawiał i fot. DM

Warto zapamiętać!
Ośrodek Interwencji Kryzysowej Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej
Mińsk Mazowiecki, ul. Kościelna 18
tel. (25) 756 32 06 wew. 22 (czynny od poniedziałku do piątku w godz. 9-17)
Interwencyjny dyżur telefoniczny w godz. 9-19, tel. 698 749 389
Przyjmowanie zgłoszeń do hostelu, tel. 698 749 389
Dyżur w hostelu w godz. 9-19

fot. ŚDS

Nr 143 str 12 Strefa nieobojętrnych OIK

 

Woda to życie

Ocena użytkowników:  / 0

Woda pah Na co poświęcam dwie godziny dziennie? Na lekcje tańca, naukę angielskiego, siedzenie przed komputerem na Facebooku, skakanie po kanałach telewizyjnych? Co by było, gdybym te dwie godziny musiała poświęcić na wędrówkę? Wędrówkę po życie?

 

Woda jest niezbędna do życia i rozwoju wszystkich żywych stworzeń. Niestety, wszyscy przyczyniamy się do zmniejszenia jej zasobów na świecie. Warto, byśmy doceniali posiadanie nieograniczonego dostępu do wody pitnej i tego, że mamy możliwość korzystania z niej o każdej porze. Nie zawsze jesteśmy świadomi problemów wynikających z tego rodzaju niedoboru, ponieważ brak wody pitnej nie uśmierca ludzi w sposób tak spektakularny i czytelny dla opinii publicznej, jak powodzie, trzęsienia ziemi, huragany, tsunami i wojny. W krajach Afryki Południowej kobiety, zamiast zajmować się domem, wędrują po wodę każdego dnia około dwie godziny, pokonując dystans średnio sześciu kilometrów, niosąc kanistry (jeden może mieścić nawet 20 litrów wody). Do studni po wodę wysyłane są także dziewczynki, które tracą tym samym możliwość edukacji. Każdego dnia stają przed wyborem – iść do szkoły, czy po wodę dla swojej rodziny. Ale wybór jest oczywisty, bo bez wody nie przeżyją one i ich najbliżsi. Ponadto, każdego roku, z powodu chorób wywołanych brakiem wody, takich jak malaria, cholera, gruźlica, denga i zapalenie opon mózgowych, dzieci opuszczają 443 miliony godzin lekcyjnych. Co roku z powodu braku wody umiera 2 miliony ludzi, co można porównać do zniknięcia z powierzchni ziemi miasta wielkości Warszawy.

 

Zastanówmy się, czy nie warto byłoby pomóc tym, którzy takich udogonień, jeśli chodzi o dostęp do wody pitnej nigdy mieć nie będą. Niewielkie wyrzeczenia z naszej strony, jak podlewanie kwiatów w ogródku deszczówką, zamontowanie w toalecie spłuczki z funkcją „STOP”, naprawienie cieknącego kranu oraz dokręcanie go w czasie mycia zębów, szybki prysznic, zamiast długich kąpieli w wannie. Wszystko to pozwala nam oszczędzić nie tylko nasze pieniądze, ale także życiodajne zasoby wody, które według naukowców do 2050 roku zmniejszą się o jedną trzecią.

 

Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcące im. Polskiej Macierzy Szkolnej w Mińsku uczestniczy w projekcie „Szkoła Humanitarna”. Poprzez różnorodne działania pragniemy zwiększyć swoją wiedzę z zakresu globalnych współzależności oraz nauczyć starszych i młodszych odpowiedzialności i solidarności z mieszkańcami krajów Południa. Do naszych przedsięwzięć angażujemy również uczniów innych szkół, jak również mieszkańców miasta, przygotowując zajęcia w szkołach i przedszkolach, gry miejskie, happeningi, wystawy. Tematem tegorocznego projektu jest właśnie problem braku wody w Sudanie Południowym. Przekazując innym informacje na temat sytuacji w tym kraju, pragniemy uwrażliwić społeczeństwo na problem jej marnowania oraz zachęcić do wsparcia kampanii Polskiej Akcji Humanitarnej, budującej studnie, które będą mogły zaopatrywać Sudańczyków w wodę pitną. Mamy realny wpływ na panującą tam sytuację dzięki możliwości przekazywania 1% podatku na działania PAH, ofiarowywaniu darowizn, zakupom w internetowym sklepie PAH (www.sppah.org.pl). Do tej pory Polska Akcja Humanitarna wybudowała w Sudanie Południowym 106 studni. Koszt jednej z nich to około 60 tys. złotych.


W środę, 22 maja przeprowadziliśmy grę miejską, w której uczestniczyły trzy szkoły podstawowe z Mińska. Dzieci miały za zadanie wykonać kilka zadań na terenie miasta. W rywalizacji zwyciężyła grupa młodzieży ze Szkoły Podstawowej nr 5, wygrywając nagrodę ufundowaną przez burmistrza Marcina Jakubowskiego oraz karnety na basen sponsorowane przez dyrektora MOSiR Roberta Smugę. Drugie miejsce na podium objęła Szkoła Podstawowa nr 1, a trzecie Szkoła Podstawowa nr 2.

Oszczędzanie wody nie jest trudne, a dzięki drobnym zmianom w naszych domach, możemy przyczynić się do wielkich zmian w trybie życia ludzi na kontynencie Afrykańskim. Warto o tym pamiętać, gdy znów nie zakręcimy dobrze kranu...

Sprzątanie lasu

Ocena użytkowników:  / 0

887537 467952059949053 2069066253 o

W obronie prawa człowieka

Ocena użytkowników:  / 5

Nr 83 str 9 Strefa obyczajów prawa człowieka Zagadnienie obrony praw człowieka wzbudza znaczne kontrowersje. Wbrew powszechnej opinii, problemy takie nie występują wyłącznie w takich krajach jak Turcja, Rosja czy Ukraina, ale, niestety, także w Polsce. Dlatego 21 i 22 kwietnia odbyła się kolejna naukowa konferencja w Sejmie RP „Uniwersalny i regionalny wymiar ochrony praw człowieka; nowe wyzwania – nowe rozwiązania”.

 

Zagadnienia ochrony praw człowieka skupiają prawników-praktyków i prawników-naukowców oraz polityków, którzy razem starają się opracować i przedyskutować aktualne problemy wraz ze znalezieniem rozsądnych rozwiązań. Bardzo się cieszę, że mogłem wziąć w niej udział, jako kierownik organizacyjny tego przedsięwzięcia, sekretarz jednego z paneli dyskusyjnych oraz jako prelegent. Kierownikiem naukowym konferencji był prof. dr. hab. Jerzy Jaskiernia. Na konferencje przybyli również Leszek Moczulski (założyciel KOR i ROPCiO), prof. Andrzej Rzepliński (prezes Trybunału Konstytucyjnego), Ryszard Kalisz (szef Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka), prof. Marek Zubik (sędzia Trybunału Konstytucyjnego). Dopisali również zagraniczni goście, był m. in. Axel Schmidt-Gödelitz (były minister w rządzie Helmuta Kohla), prof. Herbert Schambeck (były prezes Austriackiej Federalnej Rady), czy prezydent Europejskiego Stowarzyszenia Byłych Parlamentarzystów Machtild de Jong. Ogólnie, w trzydniowej konferencji uczestniczyło ponad 460 gości z Polski i zagranicy. Warto zaznaczyć, że przesłanie na konferencje wydał również prezes Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

 

Bardzo optymistyczny jest fakt, że bardzo wielu polskich prawników i polityków, posiadających konkretne sympatie polityczne jest w stanie odłożyć je na bok i wspólnie rozmawiać. Jest to tym bardziej ważne, że Rzeczpospolita Polska również zbyt często narusza prawa człowieka. Najbardziej znamienna była obecność Leszka Moczulskiego, człowieka, który dużo poświęcił dla praw człowieka – aktywnie pomagał nie tylko robotnikom, ale wszystkim ludziom, który potrafi usiąść przy jednym stole ze swoimi byłymi przeciwnikami politycznymi oraz rozmawiać na temat aktualnych problemów i nowych rozwiązań. Znamienne, że Moczulski pomagał w obronie praw człowieka na długo zanim stało się to modne, a wręcz przeciwnie – było przedmiotem represji.

 

Najpoważniejszym zarzutem skierowanym wobec Polski jest niewydolny system sprawiedliwości, a zwłaszcza czas oczekiwania na rozprawę oraz orzeczenie, a w sprawach karnych zbył długie przetrzymywanie oskarżonych bez sądu. W kuluarach mówiło się również o sprawie domniemanego przetrzymywania i torturowania talibów na terytorium RP. Goście z uznaniem wypowiadali się zarówno o poziomie, jak i samej organizacji Konferencji. Wielu z nich zapowiedziało, że za rok również będą uczestniczyć w tym przedsięwzięciu, z czego można wnioskować, że takie spotkania są niezwykle potrzebne. Zbierając materiały pokonferencyjne, prawdopodobnie zostaną przedstawione aż trzy tomy tekstów postulujących rozwiązania w wielu dziedzinach prawa. Miejmy nadzieję, że zostaną one także wprowadzone do polskiego prawodawstwa, aby prawa człowieka nie były łamane.

 

Tekst i fot. Bartosz Mendyk

Kolejna zbiórka elektrośmieci

Ocena użytkowników:  / 0

Nr 81 str 4 Strefa informacji elektrośmieci W piątek, 26 kwietnia w godz. 12-18 i w sobotę, 27 kwietnia w godz. 9-12 na terenie Szkół Salezjańskich przeprowadzona zostanie zbiórka elektrośmieci.

Posprzątajmy swoje otoczenie i oddajmy popsute urządzenia elektroniczne i elektryczne, sprzęty gospodarstwa domowego, maszyny małe i duże, akumulatory, baterie, kable, itp. Przyjmujemy także elektroodpady o dużych gabarytach, tj. telewizory, pralki, lodówki, itp. Pomóżmy sobie i innym. Nie zaśmiecajmy swojego miejsca zamieszkania, miejsca pracy, środowiska. Zbiórka jest realizowana w ramach projektu „ Świadomy wie co robić z ZSEE”, a dochód z niej zostanie przeznaczymy na budowę placu zabaw usytuowanego w okolicy dworca PKS. Akcję przygotowali uczniowie Salezjańskiej Szkoły Podstawowej i Gimnazjum Salezjańskiego wraz z opiekunką Teresą Baranowską.

Oprac. na podst. mat. organizatorów

„Kusy” bez barier - GM3 a niepełnosprawność

Ocena użytkowników:  / 2

Nr 79 str 4 Strefa informacji kusy bez barier Czy niepełnosprawność może być wyrokiem? Niestety tak, może, ale nie musi, zwłaszcza jeśli jest się niepełnosprawnym uczniem Gimnazjum Miejskiego nr 3. To wyjątkowe miejsce już dwa lata temu otworzyło się na potrzeby niepełnosprawnych nastolatków.

Wygodne podjazdy dla wózków inwalidzkich oraz winda w GM 3 usprawniają poruszanie się uczniów po szkole. Ale zdajemy sobie sobie sprawę, że rozwiązania techniczne, mimo że są bardzo ważne, to nigdy nie zastąpią pomocy człowieka. Stąd właśnie liczne zajęcia i wyjazdy integracyjne, w czasie których nasi niepełnosprawni uczniowie otoczeni są opieką rówieśników. W chwili obecnej szkoła posiada dwie klasy integracyjne. Takie zespoły klasowe prowadzone są przez dwóch wychowawców, z których jeden spełnia funkcję wspomagającą. Dodatkowo, prowadzone są również zajęcia z psychologiem i pedagogiem, aby móc w pełni wykorzystać potencjał wszystkich naszych uczniów.

Aby uwrażliwić uczniów GM3 na problemy ludzi niepełnosprawnych, nauczycielki: Aleksandra Bielecka i Agnieszka Szostak zorganizowały w marcu wyjazd do Warszawy na „Niewidzialną wystawę”, która umożliwiła uczniom interaktywną podróż w niewidzialny świat, podczas której mogli wypróbować, jak radzić sobie w codziennych sytuacjach bez pomocy wzroku – wyłącznie za pomocą zmysłu słuchu, węchu, równowagi. Ich przewodnikami były osoby niewidome lub niedowidzące. Każdy zrozumiał, że osoba niewidoma jest taka sama, jak my. Jedyne, czym się różni, to sposób odkrywania świata. W przyszłym roku GM3 planuje utworzyć pierwszą klasę integracyjną i liczymy, że uczniowie będą postrzegać „trójkę” jako szansę na rozwijanie swoich umiejętności.

Tekst i fot. Aleksandra Bielecka, Agnieszka Kurel (GM3)

Podsumowanie kampanii „Nasz wspólny świat”

Ocena użytkowników:  / 0

Nr 77 str 17 Strefa nieobojętnych obchody glowne Uroczyste podsumowanie kampanii społecznej „Nasz wspólny świat” oraz Powiatowe Obchody Światowego Dnia Inwalidów i Ludzi Niepełnosprawnych odbyły się w środę, 20 marca w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Mińsku.

 

Kampanię i obchody przygotowała dyrekcja i nauczyciele Zespołu Szkół Specjalnych w Ignacowie oraz Stowarzyszenie na rzecz dzieci upośledzonych umysłowo „Dzieciom Radość”. Na terenie miasta zawisły billboardy i banery ukazujące przedstawicieli władz Powiatu, Miasta i Gminy we wspólnym działaniu z osobami niepełnosprawnymi. Rozpowszechniano także ulotki informujące o osobach niepełnosprawnych, a także o organizacjach i instytucjach działających na ich rzecz. Ogłoszono również konkurs fotograficzno-plastyczny „Nasz Wspólny Świat” dla uczniów szkół ponadpodstawowych. A w MBP odbyło się wzruszające spotkanie, na którym stawiło się wielu znakomitych gości.

 

– Dziękuję, że tak licznie odpowiedzieli państwo na nasze zaproszenie. To świadczy o tym, że problem osób niepełnosprawnych nie jest nam wszystkim obcy. Od 50 lat staramy się edukować całe społeczeństwo na rzecz osób niepełnosprawnych i mam nadzieję, że przynosi to efekty – powiedziała Janina Brzeszkiewicz, dyrektor Zespołu Szkół Specjalnych w Ignacowie.

 

– Dzisiaj podsumowujemy pewne działania, ale to nie oznacza, że kończymy tym aktywności na rzecz osób niepełnosprawnych. Myślę, że duża część problemów ludzi, które potrzebują pomocy została już rozwiązana, ale jeszcze sporo zadań przed nami, aby osoby niepełnosprawni nie spotykali się z przeszkodami i barierami w codziennym życiu – oświadczył Antoni Jan Tarczyński, starosta miński.

 

– Bardzo się cieszę, że mogłem wziąć udział w kampanii „Nasz Wspólny Świat”, gdyż bardzo trafnie przybliża nas ona do integracji z osobami niepełnosprawnymi. Ale przed nami jeszcze wiele pracy, aby osoby te czuły się stuprocentowymi i pełnoprawnymi mieszkańcami Mińska i powiatu – stwierdził burmistrz Marcin Jakubowski.

 

Z kolei wójt Gminy Mińsk Mazowiecki Antoni Janusz Piechoski wspomniał o pewnych przykrych incydentach, które miały miejsce podczas kampanii. Osoba, która była z nim na bilbordzie została obrażona różnymi dopiskami, które ktoś namalował na plakacie. Szkoda, że ci, którzy dopisywali głupie hasła nie byli w środę w MBP. Może, gdyby obejrzeli przedstawienie mówiące o nietolerancji i strachu przed otwarciem się ludzi na osoby niepełnosprawne, zastanowiliby się przed tak bezdusznym działaniem. Może, gdyby zobaczyli Kamila Kurana (na wózku) i Annę Rybarczyk, którzy zaprezentowali się w tańcach latynoamerykańskich zastanowiliby się, że tak naprawdę dzielą nas tylko nasze uprzedzenia. Może gdyby posłuchali Adama Staszczaka, niewidomego organisty zrozumieliby, że otaczająca nas rzeczywistość to tak naprawdę nasz wspólny świat. Gościem specjalnym spotkania był dziennikarz i prezenter „Wiadomości” Krzysztof Ziemiec.

– W życiu jest tak, że nie żyjemy dla siebie, wręcz odwrotnie – żyjemy dla innych i bardzo się cieszę, że jestem w gronie tych, którzy pomagają osobom niepełnosprawnym i dają im do zrozumienia, że są dla nas bardzo ważne – powiedział Krzysztof Ziemiec.

 

W MBP nagrodzono również młodzież, która została wyróżniona w konkursie „Nasz Wspólny Świat”.

 

Oprac. i fot. DM

Zeszłoroczny wynik pobity

Ocena użytkowników:  / 2

dkms1Już dwie akcje charytatywne na rzecz ratowania zdrowia i życia Moniki Pietrak-Więch zostały w Mińsku zorganizowane przy współudziale stowarzyszenia "Pozytywka". Dzisiaj do naszego miasta zaproszono Fundację DKMS Polska, która prowadzi Bazę Dawców Komórek Macierzystych. Od godz.10.00 w Miejskim Domu Kultury w pomieszczeniach po dawnej czytelni grupa wolontariuszy rejestrowała ochotników, którzy chcieliby zostać dawcami szpiku kostnego. Jeśli nie Monika, to ktoś inny może mieć szansę na odnalezienie swojego "bliźniaka genetycznego". Może wśród mińszczan?

Dawcą mogła zostać każda ogólnie zdrowa osoba w wieku pomiędzy 18 a 55 r.ż., niezarejestrowana w innej bazie dawców i nieposiadająca wykluczeń zawartych na odrębnej liście - szczegóły na www.dkms.pl dkms2

Zarejestrować mogły się również kobiety w ciąży i dzisiaj jedna taka pani skorzystała z tej możliwości. Jednak tymczasowo nie będzie mogła zostać dawcą aż do upłynięcia 6. miesiąca po porodzie.

Jak pokazują statystyki, w ciągu 10 lat od rejestracji, max. 5 na 100 zarejestrowanych osób zostaje dawcą.

W dzisiejszej akcji w MDK pomagało wielu wolontariuszy m.in. harcerki i harcerze z Hufca ZHP "Mazowsze", członkowie "Pozytywki" i osoby prywatne. Ciepły posiłek przygotowali Agencja "Tatulo" Dariusza Wąsika oraz restauracja La Bella, lekarzem dyżurującym była Wioleta Filip-Kleszcz, a krew pobierał zastęp przesympatycznych pielęgniarek. Wolontariusze i personel medyczny rozpoznawalni byli po koszulkach, na których umieszczono karykaturę Moniki Pietrak-Więch autorstwa Wojtka "Cihego" Cichonia.

Uczestników "Dnia dawcy" odwiedziła też Monika, która mimo dyskomfortu towarzyszącego jej w trakcie choroby, nie mogła sobie odmówić przyjścia i podziękowania wszystkim za zaangażowanie. A było za co dziękować, bo 152 zarejestrowane dziś osoby to więcej niż rok temu.


fot. Aneta Sasim i Strefa Mińsk


dkms3


dkms4



 

„Nasz Wspólny Świat”

Ocena użytkowników:  / 1

Nr 75 str 13 Strefa nieobojętnych niepełnosprawni 3 Nie wszyscy jesteśmy tacy sami, mamy różne pasje, talenty, marzenia. Piękno nie jest pojęciem oczywistym, dzięki temu różnice między ludźmi są fascynujące. A tolerancja i uwrażliwienie na potrzeby osób niepełnosprawnych powinny wyrażać się w naszym codziennym życiu. Jak powiedział Gandhi – „Musimy być zmianą, którą pragniemy ujrzeć w świecie”.

 

Trzeba pokazywać osoby niepełnosprawne w normalnych sytuacjach społecznych, akcentować ich możliwości, jako obywateli mających równe prawa, choć nierówne szanse, trzeba, aby zobaczono ich jako ludzi aktywnych, wnoszących swój wkład w dobro wspólne. Potrzebne jest nam nowe pojmowanie miejsca osób niepełnosprawnych w społeczeństwie, uznanie ich praw i rozpoznanie istotnych potrzeb. Przytłoczeni bieżącymi problemami, często zapominamy, jak ważne jest budowanie pozytywnego wizerunku takich osób w społeczeństwie. Światowy Dzień Inwalidów i Osób Niepełnosprawnych jest szczególnym dniem, który ma przypomnieć wszystkim, że niepełnosprawni są częścią społeczeństwa i skłaniać nas do refleksji nad ich bytem i funkcjonowaniem na co dzień. Nr 75 str 13 Strefa nieobojętnych niepełnosprawni 1

 

Chcąc uwrażliwić społeczność lokalną na potrzeby osób niepełnosprawnych, Janina Brzeszkiewicz, dyrektor Zespołu Szkół Specjalnych w Ignacowie, Stowarzyszenie na rzecz dzieci upośledzonych umysłowo „Dzieciom Radość” oraz nauczyciele ZSS serdecznie zapraszają na Powiatowe Obchody Światowego Dnia Inwalidów i Ludzi Niepełnosprawnych oraz kampanię społeczną „Nasz Wspólny Świat”. Kampania realizowana będzie w trzech wymiarach:

1. Na terenie miasta zawisną billboardy i banery ukazujące przedstawicieli władz Powiatu, Miasta i Gminy we wspólnym działaniu z osobami niepełnosprawnymi, a na telebimach będą prezentowane zdjęcia i informacje o Światowym Dniu Inwalidów i Ludzi Niepełnosprawnych. Będą też rozpowszechniane ulotki informujące o osobach niepełnosprawnych, a także o organizacjach i instytucjach działających na rzecz osób niepełnosprawnych.

2. Ogłoszono konkurs fotograficzny i plastyczny dla uczniów szkół ponadpodstawowych pt. „Nasz Wspólny Świat”.

3. W środę, 20 marca o godz. 16 w Miejskiej Bibliotece Publicznej odbędzie się uroczyste spotkanie podsumowujące kampanię, na której zostanie rozstrzygnięty konkurs fotograficzno-plastyczny, a zaproszone osoby niepełnosprawne zaprezentują swoje umiejętności, zainteresowania, talenty i osiągnięcia. Podczas spotkania w MBP zostaną zaprezentowane i nagrodzone prace fotograficzne i plastyczne uczniów.

 

Patronat nad kampanią objęli Starosta Miński Antoni Jan Tarczyński, burmistrz Miasta Mińsk Mazowiecki Marcin Jakubowski, wójt Gminy Mińsk Mazowiecki Antoni Janusz Piechoski.  

Zostawiona w pustym gospodarstwie!

Ocena użytkowników:  / 2

kaja1Gospodarz postanowił przeprowadzić się do miasta, na dawnej posesji pozostawił wszystkie swoje psy bez zamiaru dalszej opieki nad nimi. Biedactwa umarłyby z głodu, gdyby nie dobre serca sąsiadów, którzy dokarmiali je co kilka dni.

Wśród poszkodowanych psiaków była 1,5 roczna suczka Kaja. To urocza i bardzo sympatyczna psinka, tzw. "przylepka". Jest bezkonfliktowa, w domu zachowuje czystość, niczego nie niszczy.

Pilnie potrzebny jest dla niej odpowiedzialny dom z kochającą rodziną.

Kontakt: 511- 547-320 lub 504-036-202

 

kaja2

 

kaja3

Pokochaj Scarlet

Ocena użytkowników:  / 1

scarlet22Scarlet jest wyjątkowa i nie chodzi tutaj o brak jednej łapy, chodzi o nieprzeciętny charakter - spokój, opanowanie, miłość do wszystkich istot żywych. Sunia była kiedyś domowym psem, to widać po jej zachowaniu, po tym jak jeździ samochodem, jak chodzi na smyczy, jak kocha ludzi. Takie delikatne psy ciężko znoszą schronisko. Czy ma szansę na kochający dom? Liczymy, że tak. Chcesz pomóc?

napisz:  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

lub zadzwoń 509 696 678