Dzisiaj jest: 20 Styczeń 2018    |    Imieniny obchodzą: Fabian, Sebastian

Społecznie odpowiedzialni

Ocena użytkowników:  / 1
SłabyŚwietny 

Nr 52 str 10 Strefa biznesu odpowiedzielaność głowneSpołecznie odpowiedzialni


Jeszcze kilka lat temu o społecznej odpowiedzialności biznesu nie mówiło się zbyt wiele zarówno w dużych, jak i w mniejszych firmach. Obecnie opinia publiczna coraz częściej ocenia przedsiębiorstwa poprzez ich społeczne postawy. Jeżeli firma zachowuje się nieetycznie, jeśli źle traktuje pracowników, jest w niezgodzie z działaniami ekologicznymi, nie współpracuje z lokalnymi środowiskami – traci zaufanie konsumentów, którzy stali się bardziej świadomi swoich praw oraz mechanizmów rządzących gospodarką. Dlatego postanowiliśmy zgłębić temat. O społecznej odpowiedzialności biznesu rozmawiamy z Michałem Grochockim, dyrektorem oddziału SK Bank w Mińsku.


Co to jest społeczna odpowiedzialność biznesu?

Michał Grochocki (M. G.) – To biznesowa postawa, która nie jest egoistyczna, która zarazem wspiera różnego rodzaju działania na rzecz społeczeństwa, najczęściej lokalnego. Dba o jego rozwój.

To teoria. A jak to wygląda w praktyce?

M. G. – Chodzi o budowanie trwałych relacji z klientami na takich zasadach, które pozwalają współpracować, które oparte są na szczerości i życzliwości, nie tylko kiedy klient jest na topie, ale także wtedy, gdy jest mu trudniej, kiedy pojawia się kryzys. Społeczna odpowiedzialność to również aktywne uczestniczenie w życiu lokalnej społeczności i wychodzenie naprzeciw jej oczekiwaniom. Nie tylko, jeśli chodzi o wsparcie finansowe konkretnych przedsięwzięć czy imprez.


Mówi pan „szczerość, życzliwość, finansowe wsparcie”, ale przeciętny człowiek może pomyśleć, że ta społeczna odpowiedzialność biznesu to kolejny chwyt reklamowy, żeby jeszcze zwiększyć zyski?

M. G. – W Polsce i na świecie działa miliony firm i każda z nich ma swoją strategię, która w taki, czy inny sposób określa ich społeczne zaangażowanie. W przypadku SK Banku społeczna odpowiedzialność biznesu była wpisana w naszą misję w momencie powstania banku, w 1926 r. – na długo zanim termin społecznej odpowiedzialności biznesu został sformułowany w książkach i stał się popularny. Już 86 lat temu było oczywiste, że będziemy działać na rzecz rozwoju lokalnej społeczności, wspierania przedsiębiorczości i będziemy robić robi to rzetelnie i odpowiedzialnie. I jest to dla nas normą. Nie afiszujemy się z tym, nie wykorzystujemy hasła społecznej odpowiedzialności biznesu jako sloganu reklamowego, tylko działamy.


Jakie inicjatywy wspieracie w Mińsku?Nr 52 str 10 Strefa biznesu odpowiedzielaność 2

M. G. – Na polu edukacji, współpracujemy z Zespołem Szkół Ekonomicznych. Przygotowujemy różnego rodzaju prezentacje i szkolenia dla uczniów z zakresu ekonomii. W ubiegłym roku, w ramach tygodnia dla oszczędzania, przeprowadziliśmy np. cykl lekcji poświęconych oszczędzaniu i funkcjonowaniu sektora bankowego w Polsce. Wsparliśmy też organizowane po raz pierwszy w naszym mieście warsztaty biznesowe dla młodzieży Business Week Mińsk Mazowiecki. To bardzo cenna inicjatywa: przecież ci młodzi ludzie za chwilę będą pracodawcami, przedsiębiorcami czy klientami banków i dobrze, aby mieli jak najlepszą wiedzę na temat mechanizmów biznesowych. Osobiście uczestniczyłem też w organizacji tego przedsięwzięcia, co dało mi możliwość poznania wielu osób, którzy lokalnie robią mnóstwo ciekawych rzeczy.


Czy społeczna odpowiedzialność biznesu przekłada się na zyski ekonomiczne? Wspierając jakąś inicjatywę liczycie, że dzięki temu przybędzie wam klientów?

M. G. – Nie da się tego tak wprost przełożyć. O ile wizerunkowo efekty są do wycenienia, bo przecież widać np. nasz baner, o tyle uczestnictwo w tego typu spotkaniach nie przekłada się wprost na zwiększenie liczby klientów indywidualnych, firmowych czy biznesowych. Ważne jest natomiast to, że takie działanie wpisane jest w naszą misję, o której już wspomniałem. Budujemy relacje, staramy się istnieć w społeczeństwie tak, żebyśmy byli postrzegani jako partner w biznesie i w życiu codziennym.


Czy jesteście ukierunkowani na jakieś konkretne działania społeczne, czy każda organizacja może do was przyjść i otrzyma wsparcie?

M. G. – Wspieramy bardzo różnorodne inicjatywy, począwszy od sportowych, kulturalnych, oświatowych, a kończąc na działalności charytatywnej skierowanej do domów dziecka. Każdy może więc do nas przyjść, bo pomaganie daje wiele satysfakcji. Ale proszę pamiętać, że budżet przeznaczony na działalność społeczną nie jest z gumy i w żaden sposób nie można go rozciągnąć.


Jak pan postrzega sektor organizacji pozarządowych w Mińsku? Bo pewnie jego przedstawiciele często przychodzą do pana z prośbą o wsparcie różnych działań?

M. G. – Zaskoczę pana, ale wcale tak często nie przychodzą. Z reguły to ja wyszukiwałem fajne przedsięwzięcia, w których chcielibyśmy uczestniczyć i wesprzeć je naszym doświadczeniem. Mam wrażenie, że organizacje są za mało aktywne i niezbyt często szukają możliwości wsparcia swoich działań, a przecież nie da się wszystkiego zorganizować we własnym zakresie. Zawsze warto rozmawiać z jak największą liczbą osób, bo przecież pomoc przy organizacji jest równie cenna, jak wsparcie finansowe. Tak to widzę.


Czym to jest spowodowane? Może mińskie organizacje mają złe doświadczenia z bankami?

M. G. – Może. Duże komercyjne banki mają to do siebie, że człowiek, który przychodzi tam po wsparcie odbija od długiego procesu decyzyjnego. U nas jest inaczej. Kiedy spotkam się z daną osobą czy przedstawicielami organizacji i widzę, że ich inicjatywa ma szanse powodzenia, to dość szybko jestem w stanie podjąć decyzję dotyczącą naszego uczestnictwa w danym przedsięwzięciu.


Czy ostatnia afera z Amber Gold nie wpłynie na postrzeganie sektora bankowego w Polsce. Amber Gold też chętnie wspierał społeczne inicjatywy? Przeciętny człowiek może powiedzieć „to tak wygląda ta społeczna odpowiedzialność biznesu, że rozdają cudze pieniądze, a teraz klienci nie mogą wypłacić swoich należności?”

M. G. – Amber Gold było instytucją parabankową, a nie bankiem. My jesteśmy pod kontrolą Komisji Nadzoru Finansowego, posiadamy licencje na działalność na terenie całego kraju, obowiązuje nas prawo bankowe, spółdzielcze, mamy Bankowy Fundusz Gwarancyjny, wieloletnią tradycję, czyli jesteśmy bankiem w pełni tego słowa znaczeniu. Wydaje mi się też, że banki w Polsce są obdarzane wysokim poziomem zaufania społecznego i klienci postrzegają je pozytywnie. Oczywiście, w jednych jest drożej, w innych taniej, gdzieś jest lepsza obsługa, korzystniejsze oprocentowanie, lepsze kredyty, ale generalnie stabilność sektora bankowego od dwudziestu kilku lat po przemianach jest w naszym kraju na wysokim poziomie.


Nr 52 str 10 Strefa biznesu odpowiedzielaność 3Naszymi czytelnikami są też mińscy przedsiębiorcy, dlatego zapytam, czy macie jakieś programy rozwijające przedsięwzięcia lokalne lub wspierające początkujących przedsiębiorców?

M. G. – Mały i średni przedsiębiorca od zawsze znajdował się w centrum naszego zainteresowania. Przez 85 lat pozostaliśmy wierni idei przyświecającej powstaniu naszej instytucji powołanej do życia przez przedstawicieli rzemiosła i kupiectwa. Lata doświadczeń w zakresie współpracy z małymi i średnimi przedsiębiorcami nauczyły nas indywidualnego podejścia do współpracy. Każdy pomysł jest wart uwagi, czasami wymaga tylko odpowiedniego ukierunkowania.


A pan, prywatnie, lubi pomagać?

M. G. – Zdecydowanie tak. O ile tylko czas pozwala mi na to, to wolę wyjść i coś zorganizować, pomóc jakiejś organizacji, poświęcić na to prywatny czas wolny, niż siedzieć za biurkiem i czekać na klientów (śmiech).


Działa pan w jakiejś organizacji?

M. G. – W Mińsku zawiązało się Stowarzyszenie „Nasz szpital”, które na razie jest w trakcie organizacji prawnej. U podstaw tej inicjatywy leżało to, aby wesprzeć finansowo bieżącą działalność oddziałów mińskiego szpitala i zebrać fundusze na ich lepsze wyposażenie. Jestem członkiem tego stowarzyszenia i byłem w grupie inicjatywnej, która powoływała je do życia.


Czy członkami tego stowarzyszenia są osoby prywatne czy także przedstawiciele firm?

M. G. – Działam w stowarzyszeniu jako osoba prywatna, a nie jako dyrektor banku. Członkami stowarzyszenia są także przedstawiciele lokalnych władz czy biznesu. Ważne, aby uświadomić mieszkańcom, że szpital w Mińsku, musi sprawnie funkcjonować, że trzeba wspomóc jego działalność, bo taka placówka medyczna na terenie powiatu jest nam wszystkim bardzo potrzebna. Przecież wcześniej czy później ktoś z nas do niej trafi.


Wiele banków w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu powołało do życia, np. fundacje wspierające konkretne działania. Czy SK Bank także planuje założyć fundację i jakie inicjatywy będzie ona promować?

M. G. – Nasza fundacja „Od pokoleń dla pokoleń” jest właśnie w fazie rejestracji. Jej celem jest wzmacnianie i wspieranie działań edukacyjnych, kulturalnych, propagowanie tradycji spółdzielczych oraz popularyzacja zachowanych elementów tradycji więzi międzypokoleniowych.


Rozmawiał Dariusz Mieczysław Mól, fot. Piotr Płotczyk, DM

You have no rights to post comments