Dzisiaj jest: 12 Grudzień 2018    |    Imieniny obchodzą: Joanna, Aleksandra, Dagmara

Rozpoczęcie sezonu sportowego w Mińskim Klubie Sportowym TAEKWON-DO

Ocena użytkowników:  / 0

Start sezonu 2012W pierwszym tygodniu września, jak co roku, Miński Klub Sportowy TAEKWON – DO zainaugurował swój kolejny sezon sportowy.
Rozpoczęte we wtorek 3 września zajęcia to już 19-ty sezon treningowo – startowy w historii klubu.
Tym samym po letniej przerwie mińscy zawodnicy i zawodniczki rozpoczęli przygotowania do swoich pierwszych powakacyjnych zawodów, które odbędą się już w październiku i listopadzie w ramach cyklu Turniejów Warszawskich. W zawodach tych klub będzie reprezentowany we wszystkich kategoriach wiekowych. Rok 2012 zakończony zostanie startem mińszczan w Mistrzostwach Mazowsza.  
Pierwsze półrocze 2013 roku to starty w Grand Prix Polski oraz Pucharze Polski, a także w eliminacjach do Mistrzostw Polski. Taekwon Do Tigers 2012
Początek września jest także sygnałem do rozpoczęcia systematycznych treningów nie tylko dla kadry startującej w zawodach, ale także dla starszych wiekiem klubowiczów, którzy wykorzystują zdrowotny aspekt ćwiczenia Taekwon – Do i uczęszczają na zajęcia dla podtrzymania dobrej kondycji fizycznej.
Do klubowej tradycji należy już, że na pierwszym treningu pojawia się wielu byłych klubowiczów, nie związanych już aktywnie z Taekwon – Do, którzy z sentymentu chętnie powracają do klubu chociaż na jeden trening w roku. Należy podkreślić, że w tym roku byli zawodnicy stawili się na treningu w imponującej liczbie.
Zanim doszło do oficjalnej inauguracji sezonu sportowego, dzień wcześniej, w poniedziałek 2 września, swoje zajęcia rozpoczęli najmłodsi klubowicze – dzieci z grupy Taekwon-Do Tigers, które w ramach wprowadzonego w zeszłym roku systemu nauczania i wychowania będą doskonalić swoje umiejętności i zdobywać kolejne, nowe sprawności.  
Ponadto, w klubie, w miesiącach wrzesień – listopad będzie prowadzony, w ramach zadania publicznego dotyczącego bezpieczeństwa i ładu publicznego, bezpłatny kurs samoobrony dla kobiet pod nazwą „Bezpieczna i aktywna kobieta”. Kurs ten realizowany będzie we współpracy z Burmistrzem Miasta p. Marcinem Jakubowskim oraz Komendą Powiatową Policji.
Na koniec, przypomnijmy, że pierwsze treningi zostały zainaugurowane w klubie w 1994 roku. W ciągu kilkunastu lat działalności klubu mińscy sportowcy zanotowali wiele osiągnięć na szczeblu lokalnym oraz międzywojewódzkim. Ponadto wśród trenujących w klubie są osoby, które zdobywały trofea w mistrzostwach Polski a także medaliści imprez rangi mistrzostw Świata i Europy.
Wśród wychowanków trenera Jacka Łuniewskiego jest 12-tu posiadaczy elitarnego „czarnego pasa” – oznaczającego stopień mistrzowski w dalekowschodnich sztukach walki.
Wszystkich chętnych do rozpoczęcia swojej przygody z tą koreańską sztuką samoobrony serdecznie zapraszamy na zajęcia do Mińskiego Klubu Sportowego TAEKWON-DO.


tekst i fot.: MKS TAEKWON-DO Mińsk Mazowiecki

U siebie do przodu

Ocena użytkowników:  / 4

DSCN4388Po zimnym prysznicu, jaki Herkules Nowe Osiny otrzymał na wyjeździe w Korczewie, teraz przyszedł czas na zaprezentowanie się przed własną publicznością. Dobry nastrój nie opuszczał pomarańczowych tuż przed rozpoczęciem pierwszego spotkania z LZS Speed Toki. Drużyna nawet zabawiła się w małe typowanie, kto strzeli pierwszego gola dla Herkulesa, a tym samym pierwszego w sezonie.
Bez strachu przed przeciwnikiem zawodnicy z Nowych Osin ruszyli po gwizdku sędziego do pierwszych akcji. Tym razem trener Łukasz Wielgo już nie jako bramkarz, a kierujący całością gry z bocznej linii jak Napoleon wydaje odpowiednie komendy piłkarzom. Widać, że zawodnicy zrobili kolejne postępy w treningach i coraz bardziej się ze sobą rozumieją. Na niedzielny mecz trener Wielgo miał do dyspozycji następujących zawodników: Dominik Mróz, Tomasz Kowalski, Piotrek Zagórki, Damian Baran, Piotr Kamola, Tomasz Markowicz, Marcin Orzełek, Marcin Czajkowski, Piotr Gręda, Robert Fila, Adam Szczukocki, Michał Legat, Kamil Padzik, Kamil Komorowski, Robert Lipiński, Dawid Majewski, Arkadiusz KazaneckiDSCN4407
Pierwszą bramkę w meczu, a tym samym i w sezonie wracający po rocznej przerwie w swoim debiucie, strzela Marcin Orzełek. Gra jest bardzo wyrównana z obu stron. Choć to Herkules prowadzi, to jednak przeciwnicy dążą do wyrównania. Pierwszy mecz Herkulesa tego dnia kończy się skromnym wynikiem 1:0. W drugim meczu pomarańczowi grają z LZS Polakami. Tu też mamy pierwsze zmiany, jeśli chodzi o skład w pierwszym meczu. Dość poważną kontuzję odnosi Marcin Czajkowski, ale niczym dzielny żołnierz wraca po chwili przerwy wspomóc swoją drużynę. Gra może się podobać licznej zgromadzonej publiczności oraz kolegom z ławki rezerwowych. Tym razem dobrym strzałem w samo okienko bramki popisuje się Tomasz Markowicz. To skromne prowadzenie nie zadowala jednak miejscowych. Dążą do zdobycia kolejnych bramek, a tym samym poprawienia swojego bilansu bramkowego. Jednak mimo usilnych starań i dobrych chęci, tego dnia skuteczność zawodzi Herkulesa. Ale nie ma co narzekać, koleje trzy punkty zostają w Nowych Osinach, a mecz kończy się na korzyść Herkulesa Nowe Osiny ze skromnym wynikiem 1:0.
Po meczu mała uroczystość. Z rąk prezesa Marcina Stosio, zawodnik klubu Marcin Orzełek, otrzymuje statuetkę za zdobycie pierwszej bramki dla LZS Herkules Nowe Osiny w rozgrywkach. Teraz drużynę czekają dwa wyjazdy po kolejne punkty i zwycięstwa.



tekst i fot.: Marcin Stosio

Falstart Herkulesa

Ocena użytkowników:  / 3

DSCN4340Po półrocznej przerwie w rozgrywkach LZS-u drużyna Herkulesa Nowe Osiny znów w nieco zmienionym składzie wraca na ligowe boiska.

Do rozgrywek prowadzonych przez Powiatowe Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych zgłosiły się następujące drużyny: LKS Jupiter Koszewnica, UKS Wiśniew, LZS Speed Toki, LZS Żeliszew, LZS Sokół Sionna, LZS Polaki, LZS Seroczyn, LUKS Ruda Wolińska, LZS Tęcza Korczew i LZS Herkules Nowe Osiny. LZS Herkules jako jedna z 10 drużyn będzie ubiegać się o miejsce premiowane grą w finale i nagrody.
W pierwszym wyjazdowym terminie zawodnicy pomarańczowych trafili na Tęcze Korczew zaś w drugim meczu podejmowali LZS Sokół Sionna. TreDSCN4342ner Łukasz Wielgo postawił na następujący skład: Łukasz Wielgo, Piotrek Kamola, Piotrek Zagórski, Artur Warszawski, Tomek Kowalski, Kamil Padzik, Arek Kazanecki, Tomek Markowicz, Piotrek Gręda, Adam Szczukocki, Dawid Majewski, Andrzej Wielgo, Jędrzej Komoda, Michał Legat, Kamil Komorowski. Zarówno Tęcza jak i Sokół byli rywalami dość wymagającymi. Oba zespoły zajęły dwa czołowe miejsca na wiosnę w tego roku. Drużyna Herkulesa od pierwszej minuty realizował wcześniej nakreślony plan gry. Jednak było widać pewne niezgranie i niezrozumienie poszczególnych formacji zespołu. Mimo zaciętej walki zawodnicy w pomarańczowych strojach ulegli miejscowym 0:4. Tak duża porażka mogła zniechęcić do gry, lecz na pewno nie młody zespół Herkulesa Nowe Osiny. Między jednym a drugim meczem trener Wielgo przeprowadził zmiany i udzielił kilku wskazówek. Do drugiego meczu Herkules przystąpił bardziej zdeterminowany, jednak musiał uznać wyższość rywala. Co prawda, drużyna grała lepiej i miała dobre okazje by strzelać bramki, jednak to przeciwnicy wykorzystywali dogodne sytuacje. Tak jak w pierwszym meczu, tak i w tym, zawodnicy z Nowych Osin przegrali 0:4. Jednak nie schodzili z boiska z opuszczonymi głowami, wiedzieli bowiem, że jest to ich pierwszy sezon w lidze LZS, a przed nimi kolejne spotkania. Trener Łukasz Wielgo pozytywnie wyraził się o grze zawodników, mimo, iż zawodnicy od niedawna rozpoczęli treningi.
Już w niedziele (2.09) tym razem na boisku w Nowych Osinach, Herkules podejmuje Speed Toki oraz LZS Polaki, tym samym będzie okazja do strzelenia pierwszego gola w sezonie.


tekst i fot.: Marcin Stosio

3, 2, 1, START!

Ocena użytkowników:  / 4

rajd2W dniach 30.06 – 1.07 w naszym mieście odbył się rajd samochodowy "RALLY MIŃSK MAZOWIECKI" o Puchar Burmistrza Marcina Jakubowskiego. Na pewno czytaliście wiele relacji z tego wydarzenia, jednak myślę, że ta – Piotra Dąbrowskiego – uczestnika a zarazem pilota biorącego udział w rajdzie, jest wyjątkowa, bardziej szczegółowa w opisie niż wszystkie pozostałe, a przede wszystkim ukazująca rajd z punktu widzenia „pasażera” samochodu rajdowego. Jak pilotuje się samochód rajdowy? Jak to wszystko wygląda „od kuchni”? Oto rajdowa historyjka pana Piotra...


Zawsze chciałem być pilotem. Chyba jak każdy młody chłopak. W ogólniaku marzyłem o lataniu szybowcem. Wówczas jednak skończyło się na marzeniach.rajd7Jakiś czas temu dołączyłem do rozmawiających na korytarzu dwóch moich kolegów z pracy. Jeden z nich się ściga w Pucharze Tedex WRC na swoim żółtym, 105 konnym Seicento. Rozmawiali o zbliżającym się rajdzie Rally Mińsk Mazowiecki. W pewnym momencie usłyszałem: „Weź Piotra, on jest z Mińska”. Zapytałem, o co chodzi i dowiedziałem się, że Paweł szuka pilota na miński rajd. Zapytał, czy nie zechciałbym z nim pojechać. Pierwsza myśl – super, ale chwila, przecież ja nie wiem zupełnie o co chodzi? Co robi pilot? Co znaczą owe magiczne komendy? „Spokojnie, wszytko Ci wytłumaczę” usłyszałem od Pawła. „Gwarantuję dobrą zabawę”.  Uśmiechnąłem się do swoich myśli. Będę pilotem, pomyślałem.
Przez kolejne kilka dni wciągnięty wirem obowiązków służbowych na chwilę zapomniałem o rajdzie. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że to już w najbliższy weekend. Wysłałem wieczorem SMS-a do Pawła, czy zaproszenie na rajd nadal aktualne. Odpisał, że jak najbardziej tak i że musimy się spotkać na 10 minut, by pogadać. Przygotowania czas zacząć, pomyślałem. Siadłem przed monitorem i zacząłem uważnie oglądać przysłane przez Pawła nagrania z jego poprzednich rajdów. Wsłuchiwałem się w komendy pilota, z trudem słyszalne poprzez ryk silnika. Potem wizyta na stronie internetowej Maćka Handwerkera i krótka lektura o co chodzi w tej zabawie. Z Pawłem spotykamy się w pracy na chwilę dzień przed rajdem. „Będzie dużo czasu, wszystko Ci wytłumaczę. Popatrz sobie na notatki na stronie Handwerkera, mogą się przydać”. Umówiony na 8:45 następnego dnia na BP wracam do swoich obowiązków.
Wreszcie sobota – 30 czerwca 2012r. Poranny prysznic, szybkie śniadanie, jadę na BP w Stojadłach. Dochodzi 8:45, dojeżdżamy do stacji paliw, dzwoni telefon. To Paweł. Pomyślałem, że dzwoni zapytać, gdzie jestem. Odbieram i słyszę: „Spóźnię się, pękł mi przewód paliwowy, próbuję coś załatać. Nie wiem, czy w ogóle dojadę”. No to fajnie się zaczyna… Na stacji przybywa samochodów, pojawiają się organizatorzy z Automobilklubu Centrum. Rozpoczyna się rejestracja załóg. Dzwoni znów telefon. Słyszę Pawła, a w tle silnik. „Jadę, ja Ciebie i tak nie słyszę. Rozejrzyj się, gdzieś z czarnego Audi człowiek wydaje papiery załogom. Ustaw się w kolejce i odbierz nasze. Mamy 10-ty numer startowy.” – wyjaśnia pospiesznie Paweł. A jednak jedziemy! Staję w kolejce i czekam. Bardziej na Pawła, niż papiery. Po chwili na wjeździe na stację pojawia się żółte SC. Jest, jedziemy. Okazuje się, że przewód dalej przecieka i potrzebny jest warsztat. Dzwonię do Szwagra, mówi, że potrzebuje chwili, by coś wymyśleć. Po chwili oddzwania: „Jedźcie do Przemka, już  na Was czeka”. Kończymy rejestrację i na warsztat. Dojeżdżamy, Przemek czeka. Wjeżdżamy na podnośnik. Okazuje się, że jeszcze mamy uszkodzony wentyl w przednim kole i schodzi powietrze. Co jeszcze nas dziś spotka, pomyślałem. Czas do startu pierwszej Próby biegnie nieubłaganie. W między czasie w warsztacie Paweł wyjmuje rysunek Próby i zaczyna mi objaśniać o co chodzi, jednocześnie sam próbując zapamiętać pierwszą trasę. Przewód naprawiony, wentyl wymieniony. Jedziemy na miejsce pierwszej Próby. Jesteśmy przed Cemontem.rajd1
Zakładamy kaski, biorę notatnik, Paweł rysunek trasy przejazdu i wchodzimy na tor pierwszej Próby przygotować opis. Paweł zdecydowanie dyktuje: „Start, 30 , lewy dwa do…” Mam pisać skrótami i wyraźnie. Idziemy trasą kontynuując jej opis – lewy 2 przed koparką… Zaczyna być interesująco. Paweł zwraca uwagę, by w czasie przejazdu pamiętać, w którym miejscu jest który zakręt, by nie mówić za szybko, ale też i nie za wolno. Ostrzega, że wszystko będzie się działo bardzo szybko. Za chwilę przekonam się jak bardzo. Wracamy do samochodu. Krótki instruktaż jak prawidłowo zapiąć i wyregulować pasy, podłączenie interkomu, sprawdzenie łączności. Ruszamy. Paweł grzeje hamulce. Wjeżdżamy na  Punkt Kontroli Czasu, podaję kartę drogową, ustawiamy się w kolejce do startu. Silnik głośno pracuje, poprawiam pasy, ostatnie spojrzenie na notatki i przed siebie na trasę. Sędzia ustawia nas na linii startu, czuję jak krew zaczyna krążyć szybciej. Dłoń sędziego pokazuje trzy place, dwa... „3,2, 1 Start, 30, lewy 2 do lewy 3…” krzyczę do interkomu. Wypowiadam kolejne instrukcje, adrenalina rośnie, temperatura wewnątrz auta również. Zapowiadali upał ponad 30 stopni, ale to teraz nie ma żadnego znaczenia. Jedziemy, cholera, chyba zgubiłem się z opisem. Krótka wymiana zdań z Pawłem. Jego opanowanie i znajomość rzemiosła powoduje, że pokonujemy próbę bezbłędnie. „Meta”, pisk hamulców… Wow, pierwsza Próba za nami. Potem przeczytam, że było to 108,72 sekund i 17-te miejsce w klasyfikacji generalnej. Ale jazda! I to dosłownie. Łapię oddech, wyjeżdżamy z pierwszej Próby. Mojej pierwszej Próby w życiu. Emocje nie do opisania. To trzeba przeżyć.

 

 


Czytaj więcej: 3, 2, 1, START!

Obóz sportowo – żeglarski Swornegacie 2012

Ocena użytkowników:  / 3

mail 2Miński Klub Sportowy TAEKWON-DO
Obóz sportowo – żeglarski Swornegacie 2012


Jak co roku, w okresie wakacji, Miński Klub Sportowy Taekwon – Do zorgani-zował dla swoich członków letni obóz sportowo - żeglarski.
W dniach 14 - 28 lipca kilkudziesięcioro mińskich zawodników i zawodniczek wraz z trenerem Jackiem Łuniewski i opiekunami trzeci raz z rzędu gościli na pojezierzu kaszubskim w - sprawdzonym już - ośrodku wypoczynkowym Psia Góra w miejscowości Swornegacie koło Chojnic.

Czytaj więcej: Obóz sportowo – żeglarski Swornegacie 2012

Refleksje po EURO 2012

Ocena użytkowników:  / 1

Nr 46 str 16 Strefa Sportu Podsumowanie euro główneMistrzostwa Europy 2012 w Piłce Nożnej w Polsce i na Ukrainie już za nami. Bez wątpienia był to dla nas bardzo fajny czas. Zwłaszcza okres od początku rozgrywek EURO do 70. minuty meczu Polska-Czechy naładowany był emocjami i pozytywnym klimatem kibicowania naszej drużynie, wbrew obiektywnym możliwościom reprezentacji Polski. Ale już na poważnie – z całą pewnością można stwierdzić, że impreza nie tylko się udała, ale wypadła znakomicie.


Zwycięzcą Mistrzostw Europy UEFA Euro 2012 została reprezentacja Hiszpanii, która w finale pokonała drużynę narodową Włoch 4:0. Meczem finałowym mistrzowie świata i Europy udowodnili, że są aktualnie najlepszym zespołem piłkarskim na Starym Kontynencie. Mecz finałowy, jak i wszystkie wcześniejsze spotkania pokazał również, że wciąż jest ogromna różnica między reprezentacją Hiszpanii, a resztą Europy. Trener hiszpańskiej drużyny Vincente del Bosque dzięki triumfowi na Euro 2012 stał się pierwszym w historii selekcjonerem, który w karierze wywalczył Puchar Europy z Realem Madryt (klub dwukrotnie triumfował w Lidze Mistrzów) oraz mistrzostwo świata i Europy z drużyną narodową. Wcześniej nie udało się to nikomu. Co ważne – zawodnicy hiszpańscy pokazali, że na boisku rozumieją się bez słowa, między innymi dlatego, że trzon reprezentacji  stanowiło pięciu piłkarzy Realu Madryt oraz czterech z FC Barcelony, którzy na co dzień grają ze sobą w wymienionych klubach.


Czytaj więcej: Refleksje po EURO 2012

Reprezentacje Włoch i Hiszpanii

Ocena użytkowników:  / 2

EURO 2012 powoli zbliżają się do końca. Kto zdobędzie mistrzowski tytuł? Na pewno każdy kibic ma swoich faworytów. Jednym z nich jest na pewno niemiecka drużyna, którą przedstawiliśmy w poprzednim numerze „Strefy”. Ale o puchar na pewno będą zawzięcie walczyć także reprezenatcje narodowe Włoch i Hiszpanii...

Nr 44 str 14 Strefa kibica włochyReprezentacja Włoch

Federazione Italiana Giuoco Calcio została założona w 1898 roku. Członkiem FIFA jest od 1905 roku i w rankingu FIFA zajmuje 12 miejsce. Największe sukcesy Włochów to mistrzostwo Europy (1968 r.), mistrzostwo świata (1934, 1938, 1982, 2006 r.), wicemistrzostwo świata (1994 r.), wicemistrzostwo Europy (2000 r.) i mistrzostwo olimpijskie (1936 r.).

Włochy to piłkarska potęga. Na pamiętnych dla nas Mistrzostwach Świata w 1982 r. w Hiszpanii Włosi zdobyli tytuł Mistrzów Świata pokonując w finale Niemców 3:1. A królem strzelców na tym mundialu został słynny Paolo Rossi. Udane eliminacje do Mistrzostw Europy 2012 sprawiły, że Włochom marzy się sukces sprzed sześciu lat, kiedy po raz ostatni zdobyli tytuł mistrzów świata. Z tamtej drużyny w obecnej reprezentacji pozostali jedynie Gianluigi Buffon i Andrea Pirlo. Eliminacje do EURO 2012 Włosi przebrnęli bez porażki – można więc zakładać, że są jednym z faworytów do złotego medalu.


6 remisów, 5 porażek, a stosunek bramek – 12-19 dla Włochów.Reprezentacja Włoch rozegrała z polską drużyną 15 spotkań. Bilans tych spotkań to: 4 zwycięstwa,

Gwiazdy Reprezentacji Włoch to: Gianluigi Buffon (Juventus Turyn), Ignazio Abate (AC Milan), Alessandro Diamanti (FC Bologna), Andrea Pirlo (Juventus Turyn), Mario Balootelli (Manchester City), Antonio Cassano (AC Milan), Antonio Di Natale (Udinese Calcio).

Czytaj więcej: Reprezentacje Włoch i Hiszpanii

Warto być „włóczykijem” :)

Ocena użytkowników:  / 0

Nr 41 str 12 Strefa pasji włóczykije instruktażNordic walking to przyjemna i ciekawa forma aktywnego odpoczynku. Polega na marszu z kijkami specjalnie do tego przystosowanymi i dzieli się na trzy rodzaje – zdrowotny, fitness i sportowy. Z roku na rok wzrasta liczba miłośników nordic walkingu, o czym możemy się przekonać również w naszym mieście. Dlaczego warto maszerować? Co sprawia, że ten sport ma tylu zwolenników? Jak i gdzie zacząć naukę „chodzenia”? Zapytałam o to Antoniego Zawadzkiego – „włóczykija zMUTWowanego”.

Skąd  nazwa „Włóczykije zMUTWowane”?

Antoni Zawadzki (A. Z.) – Nordic walking (NW) nie ma polskiej nazwy. Określenie „włóczykije” ma swoje uzasadnienie w technice maszerowania, bo kijki wleczemy, a nie się nimi podpieramy, dopiero w końcowej fazie kroku się nimi odpychamy. A „Włóczykije zMUTWowane” to nazwa  klubu NW, który powstał na przełomie 2009 i 2010 r. na Mińskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku (MUTW).

Czy to właśnie w MUTW-owskim klubie włóczykijów ma początek pańska fascynacja nordic walkingiem?

A. Z. – Spaceruję z kijkami już pięć lat, ale wcześniej biegałem na nartach i właśnie techniczne podobieństwa obydwu dyscyplin przykuły moją uwagę. Pierwszy raz zobaczyłem maszerujących z kijkami nad brzegiem morza i chyba od tego momentu zacząłem szukać wszelkich wskazówek i informacji dotyczących tego sportu.

Co jest tak wyjątkowego w nordic walkingu?

A. Z. – Jest  to rodzaj aktywności fizycznej, która zmusza do pracy prawie wszystkie mięśnie ciała w 95 procentach, a co jest bardzo istotne – nie obciąża stawów. Ponadto NW poprawia kondycję, samopoczucie i ogólną sprawność ruchową.

Czy nordic walking mogą uprawiać wszyscy?

A. Z. – Zdecydowanie tak, bez względu na wiek, płeć czy predyspozycje sportowe, a nawet chorzy po konsultacji lekarskiej. Co też jest istotne – trenować można przez cały rok i w miejscach dostępnych dla wszystkich.

Czytaj więcej: Warto być „włóczykijem” :)

Stadion Arena we Lwowie

Ocena użytkowników:  / 0

 

Nr 41 str 9 Strefa kibica piłkiTo już ostatni stadion EURO 2012, który opisujemy w „Strefie”. Jego właścicielem jest miasto Lwów. Stadion powstał na obrzeżach i został wybudowany od podstaw z myślą o Mistrzostwach Europy w Piłce Nożnej.

Za projekt Areny Lwów (ul. Stryjska/Kilcewa) było odpowiedzialne biuro architektoniczne Atelier Albert Wimmer. Prace budowlane rozpoczęły się pod koniec 2008 roku, a oficjalne otwarcie stadionu nastąpiło pod koniec października 2011. Obiekt ma trzy kondygnacje: na pierwszej znajduje się podziemny parking, na pozostałych – dwupoziomowe trybuny z sektorem dla VIP-ów i pomieszczeniami pomocniczymi. Jest to najmniejszy stadion spośród aren Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej EURO 2012. Na stadionie swoje spotkania rozgrywa zespół Karpaty Lwów.

Sam Lwów jest miastem bardzo nam bliskim. Kiedyś metropolia Polski Południowo-Zachodniej i stolica Galicji, położona na pograniczu wschodniego Roztocza. Założył je w połowie XIII wieku książę Daniel Galitsky i nazwał na cześć syna Lwa. Lwów jest centrum gospodarczym i kulturalnym zachodniej Ukrainy. W 1939 r. został zdobyty przez Armię Czerwoną i na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow stał się częścią Ukrainy. Miasto należy do najpiękniejszych w Europie, zarówno dzięki położeniu na licznych pagórkach (Wysoki Zamek, Góra Wronowskich, Lwia Góra, Kurtuinowa Góra), jak i budownictwu i perspektywom ulicznym. Ma nowoczesny charakter, choć znajduje się w nim mnóstwo pięknych zabytków, z których najstarsze sięgają XIV w. Słynie także ze swoich parków i ogrodów. Największy i najpiękniejszy jest park Kilińskiego, dawniej Stryjski, założony w 1877 roku.

 

pojemność stadionu – 34915,

miejsca dla VIP-ów  – 450,

miejsca dla mediów – 650,

parking na stadionie:

180 miejsc dla autokarów,

1400 miejsc dla samochodów,

w pobliżu stadionu:

360 miejsc postojowych dla autokarów,

5200 miejsc dla samochodów,

wymiary boiska – 105 x 68 m

 

Nr 41 str 9 Strefa kibica Stadion Lwów GRECJANa stadionie Arena Lwów odbędą się mecze:

Grupa B

Sobota, 9 czerwca o godz. 20:45 Niemcy-Portugalia

Środa, 13 czerwca o godz. 18 Dania-Portugalia

Niedziela, 17 czerwca o godz. 20:45 Dania-Niemcy

 

Reprezentacja Grecji

Pierwszym przeciwnikiem Polaków w EURO 2012 jest reprezentacja Grecji – Mistrz Europy z 2004 r., kiedy to w meczu finałowym pokonali dużo wyżej notowaną Portugalię 1-0 po bramce Charisteasa. Grecy w dobrym stylu przeszli przez eliminacje do EURO 2012, zajęli pierwsze miejsce w Grupie F z 24 punktami i wyprzedzili faworyzowanych Chorwatów. Będzie to 4 start Greków w Mistrzostwach Europy. Skład drużyny opiera się na zawodnikach trzech utytułowanych klubów: Panathinaikosu Ateny, Olympiakosu Pireus oraz PAOK-u Saloniki. O sile greckiej reprezentacji stanowi m.in. Avraam Papadopoulos, filar obrony, dzięki któremu grecka defensywa jest jedną z najlepszych w Europie, na co dzień zawodnik Olympiakosu Pireus. Piłkarze Grecji grali z Polską 15 razy – trzykrotnie wygrali, dwa razy padł remis i dziesięć razy schodzili z boiska pokonani (bramki 11:29 dla Polski).

 

Mariusz Kamiński

pasjonat sportu, który towarzyszył mu na każdym etapie życia, autor publikacji w książce „Marketing Sportowy, aTeoria i Praktyka”, właściciel serwisu internetowego www.euro-polska-ukraina.pl

Nie trenuję dla szpanu

Ocena użytkowników:  / 4

Nr 41 str 6 Strefa sportu Albert Szczygielski 1Kulturystyce poświęcił całe swoje życie. Nigdy nie było dla niego zbyt ciężkiego treningu, nie narzekał na ból czy zmęczenie. Jego kariera sportowa wciąż trwa, a on sam nie zabiegał o publiczne wyróżnienia. Ale na jesieni może już od tego nie uciec... Z Albertem Szczygielskim rozmawiamy o sportowej pasji, marzeniach i trudzie organizacji mistrzostw w kulturystyce, które odbędą się w Mińsku.

Kim chciał być mały Albert? Strażakiem?

Albert Szczygielski (A. S.) – Odkąd pamiętam, chciałem być sportowcem. W dzieciństwie mieszkałem w Gliniaku, a dzieciaki na wsi muszą sobie jakoś zagospodarować czas wolny, bo za daleko do kina czy dyskoteki. Jak wielu chłopców przerobiłem „za młodu” piłkę nożną, kolarstwo czy gimnastykę. Zimą też nie byłem bezczynny, jeździłem na nartach i łyżwach. Jednym słowem – miałem co robić.

A skąd wybór kulturystyki?

A. S. – Po tylu latach już nie pamiętam. Kolega znalazł krótki artykuł w gazecie z czterema ćwiczeniami. W jego domu natknąłem się na pięciokilogramową hantelkę po ojcu. I te cztery ćwiczenia z hantelką wykonywałem codziennie i sumiennie przez długi czas, aż trafiłem na kolejny artykuł, a potem książkę o kulturystyce. Można powiedzieć, że jestem samoukiem. Podobnie jak większość mojego pokolenia. Teraz na AWF-ie można robić nawet doktorat z fitnessu, a za moich czasów bazowało się na skąpych informacjach z gazet.

 

Czytaj więcej: Nie trenuję dla szpanu

Lubię zabytkowe motocykle

Ocena użytkowników:  / 0

Nr 39 str 14 Strefa pasji Daniel Gagol 1Klub Dawnych Motocykli Magnet (KDMM) działa w Mińsku od połowy lat 90. XX wieku

i skupia zarówno motocyklistów dosiadających dawne jednoślady, jak i kolekcjonerów,
pasjonatów i restauratorów zabytkowych pojazdów. Rozmawiamy z Danielem Gągolem,
prezesem KDMM.

Trzymasz w garażu stary motocykl?

Daniel Gągol (D. G.) – Aktualnie posiadam dwa motocykle – M 72 z 1948 r. i Hondę CX 500
rocznik 78, z tym że ten drugi jest czasowo unieruchomiony z powodu awarii. „Emkę” mam niemal
zawsze gotową do jazdy. Darzę ją większym sentymentem, chyba trochę w imię zasady, że „im
motocykl starszy, tym ciekawszy”.

Jak znalazł się w twoich rękach?

D. G. – Nabyłem go kilkanaście lat temu od klubowego kolegi. Ogólnie była w niezłym stanie,
jednak jej pierwsze zimowanie w moim garażu to remont elementów mechanicznych, lakierowanie,
chromowanie – słowem gruntowna restauracja. W garażu czeka jeszcze na remont wózek boczny,
tzw. kosz i M 72 będzie kompletny, bo te motocykle fabrycznie wychodziły w takim zestawie.
Dodam, że jest to najdłużej posiadany przeze mnie jednoślad z kilku dotychczas wyremontowanych
czy po eksploatowanych. Sądzę, że skazany jest już u mnie na dożywocie (śmiech).

Czytaj więcej: Lubię zabytkowe motocykle