Dzisiaj jest: 26 Maj 2018    |    Imieniny obchodzą: Filip, Paulina, Marianna

Paweł Kukiz z „Monidłem”

Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 

Paweł Kukiz

W piątek, 18 listopada Paweł Kukiz przyjechał do Mińska, aby odebrać „Monidło” przyznane mu podczas tegorocznego III Festiwalu Jana Himilsbacha. Nagrodę pieniężną przekazał szkole podstawowej w miejscowości, w której obecnie mieszka, i której od lat pomaga, ale obrazu już nie oddał. „Nigdy nie marzyło mi się, że mogę kiedykolwiek być na jednym monidle obok Jana Himilsbacha, którego po prostu kocham” – powiedział Strefie.


Czym dla Ciebie jest „Monidło”, nagroda dla najlepszego aktora niezawodowego?


Paweł Kukiz (P. K.) – Od dziecka kochałem filmy z udziałem Jana Himilsbacha i Zdzisława Maklakiewicza. Dla mnie geniusz, w jakiejkolwiek dziedzinie sztuki przejawia się wtedy, gdy wynika z serca, z duszy, gdy jest przekazaniem jakiejś emocji, a nie kalkulacji. W przypadku Himilsbacha o żadnej kalkulacji nie ma mowy. W tym, co robił było zaklęte życie, klimat – nie chodzi tylko o świetne, kultowe dialogi, ale o sam sposób grania, po prostu bycie. Jestem jego dozgonnym fanem, dlatego ta nagroda jest naprawdę dla mnie szczególna. I bardzo się cieszę, że ją otrzymałem.

 

 

MonidłoPoznałeś osobiście Jana Himilsbacha?


P. K. – Niestety, nie. Ale myślę, że w pewnych klimatach znakomicie byśmy się dogadali.

 

Którą ze swoich ról cenisz sobie najbardziej?


P. K. – Na pewno tę w „Girl Guide”, bo była pierwsza i duża.

 

Fajnie było zagrać u Machulskiego?


P. K. – Choć „Girl Guide” to film Juliusza Machuleskiego, to jednak operator Witold Adamek włożył w niego całe serce. Zresztą, sam Machulski, podczas wręczania nagrody na Festiwalu w Gdyni powiedział – „Witek, połowa nagrody za ten film jest twoja.” Trochę był zachłanny, ale przynajmniej uznał, że połowa. (śmiech)

 

Paweł KukizPrzygotowujesz się jakoś do roli?


P. K. – Jestem takim samym aktorem na scenie i w filmie, jakim jestem aktorem w życiu.

 

Lubisz współczesne polskie kino?


P. K. – Nie znam kina offowego, więc nie mogę nic powiedzieć na jego temat. A jeśli chodzi o filmy z głównego obiegu, to nie mam o nich najlepszego zdania. Pewnego dnia zapytałem mojej córki, która słuchała Black Sabbath, Deep Purple, Led Zeppelin, Sex Pistols – starych rockowych i punkowych kapel: „Julka, dlaczego słuchasz takiej muzyki, a nie tego, co obecnie obowiązuje?” A ona mi odpowiedziała – „Bo tamtą muzykę robili ludzie, a tę współczesną robią księgowe.” Z całym szacunkiem dla wszystkich księgowych świata, ale to jest odpowiedź na temat mojego postrzegania współczesnego polskiego kina. Uważam, że sztuka jest wtedy, gdy w jakiejś materii zaklęty jest duch, a nie pieniądz. Pieniądze powinny być nagrodą za stworzenie dzieła, a nie powodem jego tworzenia.

 

Paweł KukizCzy jest reżyser – polski lub światowy, u którego chciałbyś zagrać?

P. K. – Nie szukam ani reżyserów, ani filmów, w których mógłbym wystąpić. Mam ten komfort, że nie muszę czekać na telefon z propozycją, bo mam co robić. Ale czasem, jak oglądam jakiś film, to sobie myślę, że fajnie byłoby wystąpić w takiej roli. Pamiętam, że jak zobaczyłem „Listę Schindlera” i aktora, który zagrał komendanta obozu, to pomyślałem sobie, że to doskonała rola, bo uświadamia, jak bardzo człowiek gra w życiu, jak bardzo chce się upodobnić do jakiegoś absolutu i zatraca siebie. Pamiętam taką fantastyczną scenę przed lustrem, kiedy komendant przymierzał te wszystkie stroje, czapki i robił słynny rzymski gest. Bardzo poruszyła mnie wtedy ta rola.

 

zdobywca nagrody monidłoW takim razie pewnie muzyka kręci cię najbardziej?


P. K. – Tak, choć kręci mnie także wędkarstwo czy sprawy społeczno-polityczne, wrażliwość na ludzkie nieszczęście, chęć pomocy słabszemu. Ale najbardziej dziękuję Bogu za to, że dał mi godnie żyć z tego, co ukochałem, czyli z muzyki. To jest nieprawdopodobny dar, że mogę robić to, co kocham i utrzymać za to rodzinę.

 

Nagrywasz coś nowego?


P. K. – Właśnie skończyłem jedną płytę, ale okazało się, że muszę ją od początku do końca poprawić, bo w trakcie pracy popełniono jakieś błędy techniczne. Trzeba jeszcze raz nagrać wokale, ale nie mam już tych emocji, jakie miałem podczas śpiewania kilka miesięcy temu. Siedzę czasami w studiu w Warszawie przez tydzień, żeby nagrać jedną piosenkę, bo czekam na moment, kiedy będę mógł zaśpiewać ją szczerze.

 

MonidłoCo to będzie za płyta?


P. K. – To mój solowy projekt, zupełnie inny od „piersiowej” stylistyki. Będzie to poważna płyta, taki konceptualny album mówiący o naszej polskiej podmiotowości, o ojczyźnie i naszej historii, począwszy od II wojny światowej do czasów współczesnych. Nie będzie żadnych dat – chodziło mi o to, aby pokazać pewne charakterystyczne klimaty, nasze sprawy, stąd znajdą się na niej piosenki opowiadające, np. o politykach. Będzie też piosenka o Katyniu, zaśpiewana z punktu wiedzenia enkawudzisty, który mordował polskich oficerów. Zaśpiewam też „Obławę” Jacka Kaczmarskiego w punkowej stylistyce i piosenkę Wysockiego „Ratujcie nasze dusze” w nowej aranżacji. Myślę, że będzie to mocny i poważny album.

 

Wygląda na to, że będzie to płyta z misją. Do kogo chcesz nią trafić?

 

Paweł KukizP. K. – Czy ja wiem, czy chcę trafiać do kogokolwiek. To krążek bardzo ważny dla mnie. Chcę ją wydać w kwietniu przyszłego roku. Mało kto już pamięta, że w czasach komuny kwiecień był miesiącem pamięci narodowej. Kiedy PPS z PPR się zjednoczyły tworząc PZPR, to PPS-owcom udało się przemycić właśnie kwiecień, jako miesiąc pamięci narodowej. Dlaczego? W kwietniu dokonano mordu katyńskiego. W tamtych czasach nie można było nic mówić o Katyniu, a jednak, kto wiedział, to miał przynajmniej taką satysfakcję, że w tak zawoalowany sposób można było oddać hołd pomordowanym oficerom.

 

Ponoć pracujesz jeszcze nad jednym krążkiem?


P. K. – Mam już gotową muzykę i teksty na płytę „Piersi”. W „piersiowej” stylistyce, czyli publicystyka słowno-muzyczna na wesoło.

 

Interesujesz się polityką?


P. K. – Interesuję się przyszłością moich dzieci, a nie tym, czy wygra Platforma, PIS czy Palikot. To mnie guzik obchodzi. Interesuje mnie Polska, niezawisłość, silne państwo otwarte na cały świat, ale otwarty możesz być tylko wtedy, kiedy masz poczucie własnej wartości i siły.

 

To jak ta przyszłość twoich dzieci ci się teraz maluje?


P. K. – To jest pytanie na bardzo długi wywiad. A tak naprawdę najważniejsze jest dla mnie to, aby wszyscy w mojej rodzinie byli zdrowi. To jedyne marzenie, jakie mam.

 

Założyłeś też obok swojego domu winnicę? To twoje nowe hobby?


P. K. – To była ciekawość, czy winogrona wyrosną na moim polu. Ale może się okazać, że w przyszłości będę na tym też zarabiał pieniądze. O ile się w to naprawdę zaangażuję. Może być różnie, ale na razie naprawdę to kocham. Jeszcze kilka lat temu najbardziej pasjonowało mnie spanie pomiędzy beczkami wypełnionymi winem. W tej chwili znacznie większą frajdę sprawia mi chodzenie boso pomiędzy krzewami winogron i doglądanie, jak rosną.

 

A wino już sprzedajesz?


P. K. – Najczęściej rozdaję przyjaciołom butelki z moim winem. Ale tak naprawdę przez te cztery lata, odkąd mam winnicę wyszło mi w miarę dobrze tylko jedno wino. W ubiegłym roku miałem kiepskie zbiory, a w tym też nie było najlepiej, bo były przymrozki w maju. Nie poddaję się jednak.

 

 

Paweł Kukiz

wokalista, muzyk, aktor, lider grupy Piersi, założył też m.in. zespoły: CDN, Aya RL, Hak. W 2001 r. wziął udział w projekcie „Yugoton”, a w 2007 r. w jego kontynuacji – „Yugopolis”. W 2003 r. wydał płytę w duecie z Janem Borysewiczem. W 2010 r. wspólnie z Maciejem Maleńczukiem zaśpiewał piosenki z Kabaretu Starszych Panów. W 2006 r. został Kawalerem Orderu Uśmiechu. Wystąpił w filmach, np. „Girl Guide”, „Billboard”, „Poniedziałek”, „Wtorek”, „Czwarta władza”, „S@motność w Sieci”.

 

Paweł Kukiz w skrócie:

Sam o sobie – nie cierpię ramek.

Najbardziej lubię – rozmowy bez ramek.

Co mnie złości – ramki.

Największy sukces – cierpliwość przy wypełnianiu tej ramki.

Największa porażka –  dać się wsadzić w ramkę.

You have no rights to post comments