Dzisiaj jest: 20 Styczeń 2018    |    Imieniny obchodzą: Fabian, Sebastian

Rozmyślania emerytki

Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 

Nr 86 str 17 Strefa seniorów rozmyślania emerytki Życie emeryta jest zagadką, szczególnie po pierwszym miesiącu, kiedy przeszedł na emeryturę. Wciąż jest zdezorientowany, bo nie jest do końca pewien, czy jest na urlopie, czy już przestał pracować na stałe...

 

Emeryt, a właściwie emerytka śpi powyżej normy, bo akurat kocha spanie, a jak śpi, to nie grzeszy i zaprzecza, że człowiek im starszy, tym mniej snu potrzebuje. Emerytka chce zaplanować czas, którego nigdy nie miała, bo przecież była praca, rodzina, dzieci i różne problemy partnerskie. Dla siebie było mało czasu i nie czuło się, jak ten czas szybko mija. A teraz – konsternacja i pytanie, co

dalej? Zdawkowe telefony do dzieci, które nie zawsze odbierają, bo mają wiele własnych obowiązków, są nerwowe, gdyż życie jest nerwowe i mają swoje problemy, którymi nie zawsze chcą się dzielić z mamą.

 

Zastanawiasz się – przecież jesteś sprawna psychicznie i fizycznie, nawet wykonujesz ćwiczenia umysłu i ciała, ale co dalej? – tego jeszcze nie wiesz. Nie wiesz, czy jesteś teraz nareszcie wolna, czy może wpadłaś w pułapkę. Przez 40 ostatnich lat wszystko toczyło się według dobrze znanego schematu, a teraz musisz sama wymyślać sobie zadania na następny dzień. I nie wiesz, co będzie dalej. Przyjaciele z dawnej pracy dzwonią i jest ci miło, że jeszcze pamiętają, a ty czasami zastanawiasz się jaki, sens ma życie... praca... samotność... brak mechanicznego obowiązku... A przecież kiedyś czekałaś na coś więcej...

 

Teraz już wiesz, że nic nie musisz. Teraz możesz robić to, co chcesz. Ale to nie jest prawdą, bo masz ograniczenia – sama się ograniczasz, ograniczają cię finanse i czujesz, że musisz coś z tym zrobić, nie poddać się, odszukać swoją prawdziwą osobowość bez wymuszeń i żyć dalej, może lepiej niż do tej pory. Jesteś szczęśliwa, bo masz dzieci, ukochane wnuki – dwóch nastolatków i jedną pięciolatkę – o ciemnych pięknych oczach, miód na sercu. To największy sukces życiowy – najprawdziwsza prawda. A ty czekasz, nawet nie wiesz do końca na co, bo życie jest zagadką, a nic nie dzieje się przypadkiem. Tak miało być. Ktoś to zaplanował, a my nie mamy na to wpływu, chociaż czasami się obwiniamy za różne niepowodzenia.

 

I czekasz na pierwszą emeryturę. A tu nic. Panie z ZUS mylą konto bankowe i za dwa miesiące nie otrzymujesz świadczenia. Nie pada żadne słowo „przepraszam”. Przecież jesteś ciekawa, jaka będzie twoja dalsza przyszłość – musisz przecież z czegoś żyć. Brak kompetencji w ZUS, trudności techniczne, a emeryt niech czeka, ma przecież czas. Smutna rzeczywistość. CDN...

 

Tekst: Helena (od niedawna na emeryturze)

You have no rights to post comments