Dzisiaj jest: 12 Grudzień 2018    |    Imieniny obchodzą: Joanna, Aleksandra, Dagmara

Muzyczne nowości z Mateuszem Dudzińskim

Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 

Coraz więcej osób w Polsce jawnie przyznaje się do zamiłowania cięższymi brzmieniami. Nie tak dawno aktor kabaretowy Adam Grzanka wyznał, że jego największym życiowym zainteresowaniem jest metal. Teraz Reggaenerator, wokalista znany z grupy Vavamuffin oraz sound systemu Zjednoczenie, ujawnił, że jego ulubionymi zespołami przed laty były Led Zeppelin, Black Sabbath i Deep Purple. Muzyk przyznał także, że od dawna chciał wpleść w swoją muzykę gitarowe riffy...


Nr 121 str 20 Strefa bez kitu shark-a-taak-rec-in-progressShark-A-Taak – „Rec. In Progress”

Wspomniany Reggaenerator został szefem debiutanckiego przedsięwzięcia o dziwacznej nazwie Shark-A-Taak, na którym daje upust swoim młodzieńczym fascynacjom. Zespół serwuje metalowe zagrywki na tle pulsujących podkładów i dyskretnych didżejskich podbarwień. Autorowi ciężko jednak wyzbyć się wokalnej maniery, którą przez lata wypracował w Vavamuffin, przez co jego głos jest zawieszony gdzieś pomiędzy śpiewem i rapem, co brzmi... dość niecodziennie. Z tego względu na „Rec. In Progress” możemy podziwiać szeroki wachlarz najróżniejszych brzmień. W utworze „Tommy 'Bad' Gun” Reggaenerator wyrzuca z siebie słowa z dużą prędkością, a całość podkreślają nietuzinkowe gitarowy riffy. Z kolei w tytułowym utworze usłyszymy wreszcie coś zbliżonego do tego, w czym wokalista jest najlepszy, czyli pogodne, bujające raggamuffin.



 

Nr 121 str 20 Strefa bez kitu Billie Joe and Norah JonesBillie Joe + Norah – „Foreverly”

Uznana artystka popjazzowa Norrah Jones i stadionowa gwiazda postpunku, lider zespołu Green Day, Billie Joe Armstrong podjęli bardzo ciekawą, zaskakującą współpracę. Na potrzeby projektu o nazwie „Billie Joe + Norah” zarejestrowali utwory The Everly Brothers. Jest to wyraźne oddanie hołdu temu niemalże zapomnianemu duetowi, który miał ogromny wpływ na narodziny rock'n'rolla. Co ciekawe, na „Foreverly” rocka nie usłyszymy. Jazzu, punka czy muzyki pop także nie. Królują tu natomiast folk i country, ze sporą domieszką akustycznej gitary i bujających, prostych rytmów. A repertuar słynnego duetu wyśpiewany jest na dwa głosy i to w tak rzewnym i ckliwym stylu, że aranżacyjnie brzmi to, jakby owe kompozycje faktycznie powstały pół wieku temu. To wszystko sprawia, że krążka słucha się bardzo lekko i przyjemnie.



 

Nr 121 str 20 Strefa bez kitu thank you for the demonMustasch – „Thank You for the Demon”

Warto zwrócić uwagę na jeden z pierwszych albumów wydanych w nowym roku, czyli płytę „Thank You For The Demon” zespołu Mustasch. Ten wybitnie uzdolniony kwartet gra niezwykle ciekawą, miłą dla uszu, zróżnicowaną muzykę z kręgu szeroko pojętego hard and heavy oraz zdecydowanie ma niepodważalny talent do ciekawych aranżacji. Siódmy album szwedzkiej grupy jest tego doskonałym dowodem. Już pierwszy, singlowy utwór „Feared and Hated” powala na kolana potężną nawałnicą riffów oraz melodycznym, chwytliwym refrenem. Zaś w numerze tytułowym, muzycy pozwalają sobie na odrobinę delikatności dzięki wykorzystaniu kojących dźwięków fortepianu i spokojniejszym niż zwykle wokalom, by następnie odreagować w mocnym, pełnym zadziorności wczesnego Iron Maiden, iście metalowym „From Euphoria to Dystopia”.



 

Nr 121 str 20 Strefa bez kitu vintage caravan - voyageThe Vintage Caravan – „Voyage”

The Vintage Caravan to jeszcze bardzo mało znany, młody zespół retro-rockowy z Islandii. Ich druga w dorobku płyta „Voyage” ukazała się w 2012 roku w bardzo ograniczonym nakładzie. Ale muzycy mieli wielkie szczęście, że specjaliści z Nuclear Blast, kontynuując poszukiwania perełek wśród kapel pogrywających w rejonach klasycznego, inspirowanego latami 70. XX wieku rocka, dotarli aż do tak odległego zakątka Europy. Dzięki tak dużej wytwórni, teraz cały świat może cieszyć uszy ich niebanalną, przyjemną muzyką. The Vintage Caravan mocno hołdują zasadom wczesnego rocka, kiedy to królowały melodyczne gitarowe riffy tworzące ciekawe, oryginalne melodie. Całość jest pełna emocji, sukcesywnie przekazywanych w sposobie gry na instrumentach oraz dobrze akcentowanej ekspresji wokalnej.

You have no rights to post comments